Marcelina Zawadzka zabrała syna ze szpitala. Mówi o trudnych początkach macierzyństwa. "Płakałam całą drogę"

Marcelina Zawadzka zdradziła, że ostatnie dni kosztowały ją sporo stresu i łez. Co zaskoczyło ją w byciu matką?

Marcelina Zawadzka niedawno poinformowała, że urodziła syna - Leonidasa. A że wyszła już z maleństwem ze szpitala, pokusiła się na dłuższy post, w którym opowiedziała o ostatnich dniach. Pretekstem okazała się droga do domu. Prezenterka nagrała jej fragment i zamieściła ją ze swoim osobistym wpisem. Okazuje się, że chłopak nie spieszył się do przyjścia na świat, co kosztowała sporo stresu. "Od samego początku towarzyszy mi mnóstwo emocji... Płakałam ze wzruszenia całą drogę i tak też wyglądał ostatni tydzień. Pierwszą piękną, ale też nie łatwą lekcją, jaką dostałam od swojego jeszcze nie narodzonego syna było zaufanie mu i pozwolenie by mógł przyjść kiedy będzie gotowy. Zaufanie, że to nie ja wiem lepiej, i że to nie będzie dzień, który przewidywaliśmy. Przyszedł 10 dni po terminie - w swoim… terminie" - zdradziła gwiazda Polsatu.

Zobacz wideo Takim ojcem jest Maciej Zakościelny

Marcelina Zawadzka o trudnym karmieniu piersią

Kolejna lekcja, jaką przyszło jej odrobić, dotyczyła zaufania ludziom. Karmienie dziecka też nie okazało się łatwe. "Musieliśmy zostać w szpitalu siedem dni po porodzie. To bardzo pokazało, że w tym czasie muszę zdać się na otoczenie. Ufając lekarzom. Lekcja siły i wytrwałości przyszła wraz z rozpoczęciem mlecznej drogi. Nie łatwe początki laktacji sprawiły, że wszystko inne zniknęło z listy moich priorytetów. Ogromna chęć karmienia piersią przysłoniła mi cały świat…" - dodała Marcelina i przyznała, że zdaje sobie sprawę, że jeszcze wiele lekcji macierzyństwa przed nią. Podziękowała też fanom za wsparcie i napisała, że bycie matką ją umacnia. 

Maja Staśko wzruszyła się wpisem Marceliny Zawadzkiej

Post Marceliny Zawadzkiej skomentowała m.in. Natalia Siwiec. "I to właśnie jest najpiękniejsze w posiadaniu dziecka - zmieniają nas najczęściej w lepszych ludzi, bo przestajemy być samolubni i zawsze przekładamy ich dobro ponad swoje" - stwierdziła modelka, a Maja Staśko dodała: "Płaczę ze wzruszenia z tobą" i doczekała się szybkiej reakcji prezenterki. "Kocham moja! Tyle trzeba przejść w życiu, aby móc zrozumieć, że tylko to tu i teraz się tak naprawdę liczy" - odpowiedziała Marcelina.

Więcej o: