W mediach głośnym tematem w ostatnich dniach jest śmierć 16-letniej Julii, która odebrała sobie życie ze względu na hejt, którego doświadczyła. Nastolatka od długiego czasu była gnębiona przez rówieśników, co pchnęło ją do tego, by targnąć się na swoje życie. W związku z tą sprawą zareagować postanowiła Natalia Niemen, która opublikowała wymowny post w sieci.
Gnębienie nastolatki rozpoczęło się już w czasie pandemii, gdy dzieci siedziały w domach. Julia miała wówczas zaledwie 12 lat. - To był koszmar. Wyglądało to tak, że lekcja leciała swoim torem, nauczyciel ją prowadził, a dzieci na czacie jechały po sobie, pisały straszne rzeczy - wyjawiła mama zmarłej w rozmowie z portalem Lubin.pl. Powrót do szkoły nie zmienił niczego. Dochodziło również do przemocy fizycznej. Szkoła i organy państwowe ignorowały sprawę. Zszokowana sprawą jest Natalia Niemen. Opublikowała post, w którym z oburzeniem reaguje na ignorowanie sytuacji nastolatki. "Odebrała sobie życie z powodu hejtu rówieśników, który to hejt wytrzymywała przez pięć lat. (...) Była jedynym dzieckiem swoich kochanych rodziców, którzy zrobili wszystko, aby ratować córkę. Niestety, nikt im nie chciał pomóc" - czytamy we wpisie.
Nikt nie chciał zareagować na bestialstwo młodych ludzi. Ani dyrekcja szkoły, ani nauczyciele, ani pedagodzy, psycholodzy, a nawet policja. Nie reagowali też rodzice przemocowych rówieśników Julii
- grzmiała Niemen. "Właśnie dlatego nigdy mnie nie przekonają porady w stylu: 'Daj spokój. Olej. Nie zniżaj się do ich poziomu'. (...) Nie jestem piep****m egoistą i z dziką rozkoszą wykorzystam moje prawie 40-letnie doświadczenia ze znoszeniem hejtu, naznaczania, odrzucania, wyśmiewania i lżenia i to publicznego po to, żeby pomóc hejtowanym" - zaznaczyła.
Artystka nie kryła oburzenia całą sytuacją, ale tak, jak zapowiedziała, zaczęła już działać. W kolejnym poście wyjawiła, że podjęła pewne kroki. "Ale nawet choroba nie odjęła mi umiejętności odczuwania świętego gniewu, gdy jest powód. (...) Wykonałam już kilka telefonów, smsów, wiadomości do osób, z którymi możemy wykonać coś więcej niż tylko p*********e o tym, jaki to ten świat jest zły i jak to jest, że nasza młodzież taka i rodzice i szkoły" - napisała. "Moi drodzy, czas bezkarności wszelkich przemocowców dobiega końca. (...) Ja się nie poddam. (...) Dość. Czas zacząć o tym mówić głośno, przestać się bać i działać! Trzeba uczyć ludzi fechtunku samoobrony przed hejtem i przemocą" - apelowała w poście Natalia Niemen. Wcześniej głos w sprawie zabrała także Joanna Koroniewska, która przyznała, że po informacji o śmierci 16-latki nie mogła zasnąć. Podkreśliła również, że nie zamierza poddawać się w walce z hejtem.
Jeśli potrzebujesz pomocy, codziennie przez całą dobę możesz zadzwonić na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, pod bezpłatnym numerem telefonu 116 111. Swój problem możesz też opisać w wiadomości. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, oprócz konsultacji dla najmłodszych, oferuje też pomoc rodzicom i nauczycielom, którzy obawiają się o bezpieczeństwo swoich podopiecznych. Więcej informacji znajdziesz na stronie fundacji. Pod tym linkiem znajdziesz więcej informacji, jak pomóc sobie lub innym, oraz kontakty do organizacji pomagających osobom w kryzysie i ich bliskim.
Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej, zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego.