Bez wątpienia Tom Cruise wciąż jest jednym z najpopularniejszych hollywoodzkich aktorów. Choć mogłoby się wydawać, że jego "pięć minut" minęło dawno temu, to nic bardziej mylnego. Cały czas może liczyć na propozycje zawodowe i wciąż budzi duże emocje. Zwłaszcza ze względu na swoje dość burzliwe życie prywatne, a szczególnie relacje (a właściwie ich brak) z obecnie 18-letnią córką Suri. Nie jest żadną tajemnicą, że od czasu rozwodu z jej matką, Katie Holmes, Tom Cruise niemal nie utrzymuje kontaktu z córką. Dlaczego? Powód jest inny niż może się wydawać.
Powszechnie wiadomo, że Tom Cruise jest zagorzałym wyznawcą scjentologii. Sekta jest dla niego na tyle ważna, że jest w stanie zrobić dla niej wszystko. To nie było sekretem dla Katie Holmes, która również musiała dołączyć do sekty, by zostać żoną Toma. Ślub pary odbył się w 2006 roku już po narodzinach ich córki Suri. Wydawało się, że rodzina wiedzie bajkowe życie, choć w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Oczywiste jest, że nikt dokładnie nie wiedział, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich luksusowej posiadłości, ale wyraźnie widać było, że piękna Katie gaśnie w oczach. Rzadko pojawiała się publicznie, coraz rzadziej można było podziwiać jej uśmiech. Plotki tylko się mnożyły i w mediach huczało od doniesień, jak rzekomo wyglądała codzienności Katie. Według nich, młoda aktorka została niemal całkowicie uzależniona od sławnego męża i sekty. Nie miała prawa do własnych decyzji czy nawet okazywania emocji podczas narodzin córki. Jej życie miało zamienić się w istny koszmar. Najwyraźniej plotki nie były tak dalekie od prawdy, ponieważ po sześciu latach od narodzin córki Katie spakowała walizki, zabrała Suri i uciekła z domu. O odejściu poinformowała Toma przez telefon. Z pomocą ojca prawnika udało się jej ukryć, wynająć mieszkanie i ochronę. Bała się o zdrowie i życie córki oraz swoje.
Ucieczka Katie nie bez powodu odbyła się w 2012 roku. Według medialnych doniesień, m.in "The Sun", przez pierwszych sześć lat życia Suri nie była poddawana sekciarskiej indoktrynacji. To miało się jednak zmienić po szóstych urodzinach, o czym Katie doskonale wiedziała. W czasie rozwodu zyskała prawo wyłącznej opieki nad córką i gigantyczne alimenty w wysokości 400 tysięcy dolarów rocznie. I choć mogłoby się wydawać, że to Katie nie chciała, by Tom miał kontakt z córką, tak jednak nie było. Aktor wciąż miał możliwość ją odwiedzać. Co jednak ciekawe, nie korzystał z przysługujących mu praw.
Jak twierdził Tony Ortega, dziennikarz zajmujący się scjentologią, decyzja Holmes o zakończeniu małżeństwa, ubieganiu się o główną opiekę nad Suri i zapisaniu ich córki do prywatnej szkoły, spowodowała "ogromną katastrofę wizerunkową" dla Cruise'a i scjentologów. To jednak nie jest jedyny powód, przez który Tom mógł nie chcieć utrzymywać kontaktu z córką. W swoim biuletynie "Underground Bunker" Ortega wyjaśnił, że działania Holmes "stanowiły automatyczną podstawę do odłączenia" od kościoła. Według zasad panujących w sekcie, członkowie nie mogą utrzymywać relacji z "niewierzącymi", co - jak również może się wydawać - stało się właśnie głównym powodem zerwania kontaktów Toma Cruise’a z córką. Tony Ortega twierdzi jednak, że Tom Cruise ma tak wysoką pozycję w sekcie, że nie musi przestrzegać tych zasad i bez problemu mógłby kontaktować się z Suri.
- Nawet jeśli scjentolodzy formalnie uznali Katie za wroga, Tom Cruise nie jest zwykłym członkiem scjentologów" - wyznał Ortega. - Jest celebrytą. I w rzeczywistości jest najważniejszym celebrytą scjentologicznym wszech czasów. Jako celebryta Tom miałby możliwość zignorowania zasad i kontynuowania kontaktów z Katie i Suri, jeśli tylko by chciał. Ale to się nie wydarzyło - dodał dziennikarz. - W miarę upływu lat po tym rozwodzie w 2012 roku stawało się coraz bardziej oczywiste, że Tom całkowicie wyciął Katie i Suri z swojego życia - podkreślił Ortega.
Ortega uważa, że Cruise w rzeczywistości wybrał scjentologię ponad własną córkę, nawet po tym, jak aktor zaprzeczył temu w 2012 roku. Wtedy złożył pozew o zniesławienie na kwotę 50 milionów dolarów przeciwko publikacji "In Touch" (i jego właścicielowi, Bauer Publishing), która donosiła, że "porzucił" swoją córkę, ponieważ jego była żona, Katie Holmes, nie chciała wychowywać jej w Kościele Scjentologicznym. W 2013 roku w zeznaniach w tej sprawie zapewniał, że nie zerwał kontaktów z wówczas siedmioletnią Suri. - "Porzucona przez tatę" - mówił oburzony Tom Cruise, cytując nagłówki prasowe. - To jest absolutnie obrzydliwe - podkreślał. W swoich zeznaniach Cruise zapewniał, że nigdy "nie wyciął Suri ze swojego życia - ani fizycznie, ani emocjonalnie, ani finansowo, ani w inny sposób".
Cruise nie ukrywał jednak, że rzadko widywał Suri po rozwodzie. Powiedział, że trudno było zorganizować wizyty w trakcie jego zdjęć filmowych i harmonogramu Holmes. Jednocześnie w zeznaniach aktor przyznał, że widział swoją córkę tylko przez dziesięć dni między 18 czerwca a Świętem Dziękczynienia w 2012 roku. Mało tego, otwarcie potwierdził, że nie znalazł ani jednej wolnej chwili dla Suri, mimo że udało mu się odbyć szybką, 24-godzinną podróż do Wielkiej Brytanii w trakcie produkcji filmowej, aby wziąć udział w wydarzeniu scjentologicznym. Cruise został również zmuszony do przyznania, że jednym z powodów, dla których Holmes ubiegała się o rozwód, było ochranianie Suri przed scjentologią. Kilka tygodni po tym, jak zeznania Cruise'a stały się publiczne, aktor zgodził się na ugodę w swoim pozwie przeciwko Bauer Publishing, jak donosił Hollywood Reporter. Warunki ugody nie zostały ujawnione. Od tego czasu przez lata pojawiały się liczne doniesienia, że Cruise nie spotyka się z Suri. "The Sun" sugerował, że jakiekolwiek spotkania zakończyły się w 2013 roku.
Wiarygodności tym doniesieniom dodaje fakt, że niedawno Suri zdecydowała się zrezygnować z nazwiska ojca. Obecnie przedstawia się jako Suri Noelle. Według "Page Six" nowe nazwisko jest hołdem dla matki, ponieważ Noelle to drugie imię Katie Holmes. Nie wiadomo, czy Suri oficjalnie zmieniła nazwisko w sądzie. Informator "Page Six" dodał jednak, że Suri zrezygnowała z nazwiska ojca, ponieważ chce mieć "własną tożsamość" i "zacząć od nowa na studiach". Wybór nowego nazwiska może być jednak postrzegany również jako odpowiedź na zachowanie jej ojca - Suri być może również chce się całkowicie od niego odciąć.