Agata Rubik wyprzedaje szafę. Torebka droga, ale spójrzcie na cenę... maskotki

Agata Rubik przyleciała z rodziną do Polski i przy tej okazji postanowiła pozbyć się drogocennych gadżetów. Na Instagramie ogłosiła wyprzedaż. Cena za maskotkę zwala z nóg.

Agata Rubik z rodziną w ubiegłym roku zdecydowała się na przeprowadzkę do Miami. Swoim amerykańskim życiem chętnie chwali się w mediach społecznościowych, w których jest bardzo aktywna. Obecnie Rubikowie przybyli jednak do Polski, niemal rok po wyprowadzce. Nie obyło się zresztą bez przygód. Żona Piotra Rubika postanowiła też wystawić kilka swoich rzeczy na sprzedaż. Cena torebki zbytnio nas nie dziwi, za to maskotka? Tanio nie jest. 

Zobacz wideo Rubikowie w Polsce. Wiemy, gdzie zamieszkali

Agata Rubik wyprzedaje szafę. Chce sporo za maskotkę od Louis Vuitton

Przy okazji wizyty w Polsce Agata Rubik postanowiła pozbyć się rzeczy, których nie chce ze sobą zabierać do Miami, a jednocześnie przy tym odzyskać trochę grosza za markowe produkty. Dla fanów na Instagramie miała więc specjalną propozycję. - Dziś na wyprzedaż trafia torebka Chloe, malutka. Chociaż w sumie nie taka mała, bo spokojnie pomieści portfel, telefon. W środku jedna przegródka i mała kieszonka na kartę bądź też kluczyk - relacjonowała Agata Rubik na InstaStories. Celebrytka podała przy tym kwotę, którą chce za torebkę - 2100 złotych, podkreślając przy tym, że jej stan jest idealny. Jednak Agata Rubik na sprzedaż postanowiła wystawić także firmową maskotkę - boya hotelowego od Louis Vuitton. - Tego boya hotelowego Louis Vuitton miałam sobie zostawić. W ogóle on ma jakąś niesamowitą wartość kolekcjonerską. No dla mnie nie ma aż takiej wartości. Chętnie się go pozbędę. Nie będę go brała do Miami - stwierdziła Agata Rubik. Za maskotkę celebrytka chce, bagatela, tysiąc złotych. Screeny z InstaStories Agaty Rubik znajdziesz w galerii na górze strony. 

Rubik ma problem w kwestii podróżowania z psem. "Nie wyobrażam sobie jej tu zostawić"

Rubikowie do Polski przylecieli z córkami: 14-letnią Helą i 10-letnią Alicją, a także z ukochanym psem. Niestety, już na miejscu okazało się, że Polskie Linie Lotnicze zmieniły przepisy dotyczące podróży ze zwierzętami, co teraz może być kłopotliwe przy powrocie do Miami. "Na razie nie wiem nic więcej na temat naszego lotu powrotnego do USA na początku sierpnia z Coogee. W najgorszym wypadku samodzielnie wrócę z nią przed 1 sierpnia, ponieważ nie wyobrażam sobie jej tu zostawić, ani nie wyobrażam sobie korzystać z usług cargo" - napisała na InstaStories Agata Rubik.

Więcej o: