Wzruszony Qczaj dziękuje fanom i odpowiada hejterom. "To nie twarz wesołka, tylko człowieka, który każdego dnia walczył o to, żeby się polubić"

Qczaj podzielił się w sobotę wstrząsającą historią, w której przyznał, że w dzieciństwie był molestowany. Jego post poruszył fanów, ale także opinię publiczną. Trener dziękuje za wszystkie głosy wsparcia. Na emocjonalnym nagraniu przyznał też, że nie obyło się bez hejtu.

Qczaj popularność zdobył jako trener personalny. Jego pierwsze pojawienie się w "Dzień Dobry TVN" tak zachwyciło widzów, że stał się częstym gościem programu. Jego pełne optymizmu podejście do życia i hasło "ukochoj się" przyniosło mu wiele fanów. W sobotę podzielił się z internautami tragiczną historią. W dzieciństwie był molestowany.

Daniel Kuczaj dziękuje fanom

Post, który opublikował Qczaj jest naprawdę wstrząsający. Daniel, bo tak ma na imię trener, opowiedział, że jako siedmiolatek został zgwałcony. Krzywdził go przyjaciel rodziny, a on przez lata skrywał przed światem tę tragiczną historię. Qczaj przyznał też, że jest homoseksualistą, że w szkole zmagał się z brakiem akceptacji ze strony kolegów. Sytuacja była na tyle przytłaczająca, że myślał nawet o samobójstwie.

Cały wpis Qczaja przeczytacie TUTAJ.

Choć trener już w programie Kuby Wojewódzkiego przyznał, że walczył z depresją, jego wyznania nikt się nie spodziewał. Zarażający uśmiechem sportowiec zakończył swoją historię zapewnieniem, że po latach w końcu czuje się wolny i dlatego może podzielić się ze światem historią swojego życia.

Odzew na post był ogromny, a Qczaj odniósł się do słów, które słali mu internauci w długim nagraniu. Był wyraźnie wzruszony.

"Nawet jeśli pojawia się hejt, to ja tego po prostu nie widzę. Widzę tysiące wiadomości i komentarzy ludzi, których spotkało dokładnie to samo, ludzie czują się silniejsi dzięki temu, co powiedziałem - mówił trener. - Dostaję wiadomości, że mi współczujecie, nie ma czego współczuć, siedzi przed wami wygrany, bo całe życie dojrzewałem do tego, żeby wam to powiedzieć. (...) Nie jestem już tym 16-letnim chłopcem, który chciał skoczyć ze skały.

Qczaj odpowiada internautomQczaj odpowiada internautom Instagram.com/qczaj

Qczaj odpowiada na zarzuty o "twarzy wesołka"

Daniel wyznał, że owszem, pojawili się też "hejterzy". Przeczytał m.in. zarzuty, że skrywał swoje prawdziwe życie "pod twarzą wesołka".

Czytałem, że pod twarzą wesołka kryła się taka straszna historia. Nie kochani, to nie jest twarz wesołka, to jest twarz, która każdego dnia wstawała i walczyła o swoje, twarz człowieka, który każdego dnia patrzył na siebie w lustrze i starał się walczyć o to, żeby się ukochać, żeby się polubić - zapewniał Qczaj. - Chcę powiedzieć, że naprawdę da się z tego wyjść i stanąć po jaśniejszej stronie traumy.

Wiele ofiar decyduje się mówić o molestowaniu, którego doświadczyły. Skandal seksualny wybuchł także w Hollywood:

Zobacz wideo

Na koniec nagrania trener wyznał, że czuje ogromną ulgę i obiecał, że każdy, kto ma takie problemy, jak te, z którymi sam się zmagał, otrzyma od niego wsparcie.

Dziękuję wam za to wszystko, co się wydarza - mówił ocierając łzy. - Ja wiem, że to jest początek czegoś nowego i nie boję się, bo ten chłopak już się nie boi. Przeszedłem wiele i dziś już nigdy nie zamknę ust, nikt mi nie powie "nie mów nikomu". Będę mówił każdemu: nie miałeś na to wpływu.

Na sam koniec trener jeszcze raz przyznał, że ulga, którą odczuwa, jest ogromna. "Będę dalej tańczył i machał d**ą" - zapewnił ze śmiechem.

jm