Afera na Instagramie Agnieszki Kaczorowskiej. Fanki oburzone, że tancerka śpi bez córki. "Na tym właśnie polega macierzyństwo"

Agnieszka Kaczorowska cieszy się urokami macierzyństwa. Ostatnio pochwaliła się pewnym sukcesem. Jej córka przesypia noce sama w swoim łóżku. Fanki mocno na to zareagowały.

W lipcu ubiegłego roku Agnieszka Kaczorowska została mamą. Na świat przyszła jej córka, Emilka. Tańcząca aktorka od tamtego czasu chwali się zdjęciami z dziewczynką i często dzieli się z fankami swoimi macierzyńskimi doświadczeniami. Ostatnio zdradziła, że w końcu może spać z mężem sama, ponieważ jej maleństwo nauczyło się przesypiać noce samo w swoim łóżku. Niektórym internautkom się to nie spodobało. 

Agnieszka Kaczorowska opowiedziała o karmieniu piersią. 

Zobacz wideo

Fanki atakują Agnieszkę Kaczorowską

Gwiazda opublikowała piękne zdjęcie z Maciejem Pelą. Nie ono jest jednak komentowane, a opis zamieszczony pod nim. Agnieszka pochwaliła się, że jej córka - dzięki pomocy specjalistki - od jakiegoś czasu śpi sama.

My rodzice odzyskaliśmy swoją sypialnię! Chociaż kochamy Emi nad życie, to fakt, że śpi w swoim łóżeczku, w swoim pokoju i to bez niepotrzebnych przebudzeń jest dla nas hmm... radością, powodem do dumy, a przede wszystkim sukcesem - napisała. 

Jej słowa wywołały niemałą dyskusję. Część fanek przyznała, że to wspaniałe uczucie, kiedy dziecko potrafi spać samo, a inne wręcz zaatakowały tancerkę, dając do zrozumienia, że nie ma powodów do radości.

Dzieci są dziećmi tylko raz. Tylko raz. Rosną tak szybko, że nie zdążysz się obejrzeć. Na tym właśnie polega macierzyństwo - na tuleniu i bliskości. Dzieci są różne. Jedne potrzebują tego mniej, inne więcej. Co to za czasy, żeby korzystać z takich rzeczy. Jeszcze chwila, a ktoś wymyśli roboty, które zastąpią rodzica. Smutne.
Dzieci poddane treningowi samodzielnego usypiania w łóżeczku nie przestają się budzić. Dowodzą tego badania z użyciem podczerwieni. One przestają komunikować, że się obudziły. Przestają wołać rodziców. Niemowlęta budzą się, ale nie proszą rodziców o pomoc w zaśnięciu, próbując sobie samodzielnie poradzić z sytuacją przerastającą ich możliwości – czytamy.

W obronie ukochanej stanął tata Emilki, Maciej Pela. 

Matka matce wilkiem. Kobieta kobiecie wrogiem. Aż przykro czytać część komentarzy i nawet nie ma sensu po raz „enty” tłumaczyć o czym jest ten post, bo i tak, drogie mamy, rzucicie się jak oszalałe.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Jeśli macie jakieś doświadczenie w tej sferze, podzielcie się opinią. 

CW

Więcej o: