Monika Zamachowska snuje refleksje na Instagramie. "Mamy ze Zbyniem adoptowaną córeczkę"

Zbliżający się koniec roku skłonił Monikę Zamachowską do przemyśleń i podsumowań. Z najnowszego wpisu, jaki zamieściła na Instagramie dowiadujemy się, że ma "adoptowaną córeczkę". Co chciała w ten sposób przekazać?

Okres świąt Bożego Narodzenia skłania nas do refleksji i podsumowań mijającego roku. Nie jest inaczej w przypadku Moniki Zamachowskiej, która swoimi mądrościami podzieliła się na Instagramie. Zamieściła dość zaskakujący wpis, z którego dowiadujemy się, że ma "adoptowaną córeczkę". 

Monika Zamachowska podsumowuje 2019 rok

Mijający rok z pewnością był przełomowy dla Moniki Zamachowskiej. Kilka tygodni temu, niespodziewanie zwolniono ją z TVP, gdzie pracowała przez ponad 20 lat. Mimo utarty pracy odnajduje inne pozytywne aspekty zmiany w swoim życiu, o czym pisze w najnowszym poście. 

Ten rok był dla mnie rokiem Oświecenia. Wiem, że moi przyjaciele narzekają na zły czas i nie mogą się doczekać Nowego Roku. Ale ja uważam, że choć parę wydarzeń mnie zaskoczyło, to użyłam ich do cennej lekcji samorozwoju- zaczyna Zamachowska. 

Monika Zamachowska zaznacza, że samej nic by się jej nie udało i tym samym wyraża wdzięczność mężowi, a także "adoptowanej córce".

Nie zrobiłam tego sama, oczywiście. Mamy na przykład ze Zbyniem adoptowaną córeczkę, Paulinkę, która wiele nas w tym roku nauczyła. A i my trochę jej pomogliśmy. Popylaj nam, Pauluś i pamiętaj, że zbliża się czas odpalenia petardy!- podsumowała. 
 

"Adoptowaną córeczką" okazuje się Paulina Janaczek. Ma 29 lat i pracuje w Teatrze Roma. Domniemamy, że Zamachowscy nigdy jej nie adoptowali, a jedynie w ten sposób podkreślają ich mocne zażyłości. 

Anna Popek skomentowała wywiad Michała Olszańskiego z Jarosławem Kaczyńskim, za który miał zostać zwolniony z TVP:

Zobacz wideo

RG