Paulina Sykut pochwaliła się zabawką Róży. Urocza, ale fankę zaniepokoił jeden szczegół. Odpowiada: Niemowlęta to kochają!

Paulina Sykut na temat macierzyństwa wie już chyba wszystko. Co odpowiedziała, gdy fanka doradziła jej, by pozbyła się metek przy zabawce? Sprawdźcie sami.

Paulina Sykut rozpieszcza córkę jak tylko może. Mała Róża ma najbardziej urocze ubranka, ekskluzywny wózek i zabawki, które kosztują majątek. Jedną z nich prowadząca "Tańca z Gwiazdami" pokazała w sieci w piątek. To spersonalizowana pluszowa lalka Metoo z wyszytym imieniem Róży. Jej cena rynkowa to 149 złotych.

Zdjęcie uroczej maskotki wywołało jednak żywą dyskusję.

Jedna z internautek zwróciła uwagę nie na zabawkę, a na ilość metek, która jest do niej doszyta. Doradziła celebrytce, by się ich pozbyła.

Paulinko, wytnij metki z lalki. Ps. Takie chwile są najcudowniejsze.

Sykut szybko wytłumaczyła jej, dlaczego nie zamierza tego robić, mówiąc, że zabawa metkami korzystnie wpływa na rozwój dziecka.

Niemowlęta kochają metki. Niemowlę poprzez pocieranie, dotykanie lub wsadzanie metki do ust nie robi nic innego, jak tylko się uczy i rozwija sprawność swojego mózgu - odpowiedziała rzeczowo.

Prezenterkę szybko poparły inne internautki.

O pewnie że tak! Po to są produkowane metkowce - szmatki z dużą ilością metek, by maluszki mogły się nimi bawić i rozwijać sprawność paluszków.
Dokładnie, metki to super zabawa. Przecież jest tyle teraz zabawek sensorycznych z różnych tkanin i faktur
O tak, metki rządzą! Polecam "metkowane" kocyki.

Negatywnie nastawionej do metek fanki jednak nie przekonały.

Tak, ale nie te z plastiku, na których napisane są info ws prania itp. Moja córcia też uwielbia. Chodziło mi o te z plastiku. Zrobisz jak uważasz. Pozdrawiam serdecznie.

Paulina Sykut o macierzyństwie: Odkrywam świat na nowo. Chętnie słucha rad innej znanej mamy!

MK

Więcej o: