Ojciec wynajął zabójców, żeby zabili jego syna. W grze komputerowej. Po co?

Uzależnił się od sieci.

Co jest w stanie zrobić ojciec z miłości do syna? Na przykład nasłać na niego płatnych morderców.

Spokojnie, mowa o wirtualnych mordercach. Xiao Feng to 23-latek z Chin, który całe dnie spędzał na graniu w gry komputerowe. Uzależniony od sieci już jako nastolatek, zaniedbywał szkołę. A kiedy ją ukończył za nic miał cierpliwe napominanie swojego ojca, pana Fenga, żeby wreszcie znalazł sobie jakąś pracę.

Pomysł Fenga na rozwiązanie problemu był i śmieszny i jednocześnie w jakiś sposób makabryczny.

Niezadowolony z tego, że jego syn nie szuka pracy, Feng postanowił wynająć graczy, którzy również grali w ulubioną grę jego syna, żeby go w niej dopadli. Nie wiadomo jak i gdzie Feng znalazł sieciowych zabójców, ale każdy z wynajętych graczy był silniejszy i stał na wyższym poziomie, niż Xiao Feng. Feng był przekonany, że jeżeli syn będzie zabijany po każdym zalogowaniu się, to w końcu gra mu się znudzi i zajmie się wreszcie poszukiwaniem pracy - czytamy na stronie kotaku.com .

fot. Shutterstock

Jak było łatwo przewidzieć, plan wziął w łeb. Syn bowiem stwierdził:

Nie ma znaczenia, czy gram. Nie szukam jakiejkolwiek pracy - szukam takiej, która do mnie pasuje.

Nie sposób odmówić takiemu stwierdzeniu pewnej dozy rozsądku. Jednak mamy nadzieję, że syn znajdzie wymarzoną pracę szybciej, niż zniecierpliwiony ojciec sięgnie po bardziej ekstremalne metody.

alex

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.