Anna i Robert Lewandowscy to jedna z najpopularniejszych par show-biznesu. W 2023 roku małżeństwo obchodziło dziesiątą rocznicę ślubu. Z tej okazji para postanowiła w wyjątkowy sposób uczcić to święto i odnowić przysięgę małżeńską. "Znowu to zrobiliśmy" - napisali z dumą w mediach społecznościowych. Jak się okazuje, mało brakowało a Anna i Robert Lewandowscy nigdy by się nie poznali. Za parą kolejny rok małżeństwa. 22 czerwca 2024 roku zakochani obchodzą 11. rocznicę ślubu.
Anna i Robert Lewandowscy po raz pierwszy spotkali się na obozie treningowym w ramach integracji studentów warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Jak się okazuje, Lewy o mały włos, a nie dojechałby na obóz. Stało się jednak inaczej i kiedy pojawił się na miejscu, jego uwagę od razu zwróciła piękna studentka.
Mogłem nie jechać na obóz integracyjny, gdzie spotkałem Anię. Mogłem nie zdążyć… Ale dojechałem na jeden dzień. Pamiętam, że zobaczyłem piękną blondynkę
- wyznał w rozmowie z magazynem "Viva". Ona jednak nie od początku była chętna na kontynuowanie relacji. "Daj sobie szansę poznać faceta, którego nigdy nie poznałaś" - powiedział do niej wtedy Lewandowski. Trenerka w rozmowie z czasopismem "Coaching" przyznała, że to ją urzekło. "Pomyślałam, że to dobry bajer. A tak poważnie, to zdanie ze mną zostało... I tak się zaczęło" - mówiła. W 2023 roku Anna i Robert Lewandowscy pojawili się na premierze filmu dokumentalnego o Robercie Lewandowskim "Lewandowski Nieznany" zrealizowanego przez Prime Video. W rozmowie z nami Anna Lewandowska wróciła do momentu poznania się z mężem. Jak się okazuje, kiedy pierwszy raz mieli okazję ze sobą rozmawiać, Lewandowski przedstawił się innym imieniem.
Poznałam go 14 lat temu, miesiąc przed rozpoczęciem studiów, na wyjeździe zapoznawczym. Mieliśmy spotkanie integracyjne. Weszłam na stołówkę, a on przedstawił mi się jako Andrzej
- wspominała "Lewa". Kłamstwo piłkarza szybko wyszło na jaw. Jeszcze tego samego wieczoru okazało się, że nie reaguje na swoje rzekome imię.
Dziś Anna i Robert Lewandowscy wiodą luksusowe życie i stać ich na wszystko, ale nie zawsze tak było. Zanim Lewandowski został kapitanem polskiej reprezentacji i zaczął grać w najlepszych klubach piłkarskich, zarabiał zaledwie 1200 zł i wiódł bardzo skromne życie. "Czasem wspominamy czas, gdy mieszkaliśmy w lokalu komunalnym. Pamiętamy, jacy byliśmy szczęśliwi, mimo że po kuchni czasem biegały karaluchy. Jaką przemierzyliśmy drogę, ile wyrzeczeń, pracy nas kosztowało, by dziś być w tym miejscu" - wspominał Lewandowski w rozmowie z "Przeglądem sportowym". Zdjęcia pary znajdziecie w galerii na górze strony.