16 lipca media obiegła smutna informacja o śmierci syna Danuty Holeckiej. W sprawę zaangażowała się prokuratura. "Nie były wykonywane badania specjalistyczne w postaci sekcji. Uznaliśmy, że dotychczasowe leczenie zmarłego wskazywało na zgon z przyczyn naturalnych" - przekazał Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie w rozmowie z "Faktem". Na pogrzebie 31-letniego mężczyzny zjawiły się tłumy. Podczas ceremonii zaprzyjaźniony ksiądz opowiedział o życiu i małżeństwie Juliana. Te słowa chwytają za serce.
Okazuje się, że Julian miał niedługo obchodzić rocznicę swojego ślubu. "Mszę żałobną odprawiał ksiądz, który jest przyjacielem rodziny. Zwrócił uwagę na to, że Julian i jego żona za dwa tygodnie obchodziliby piątą rocznicę ślubu, którego przed laty im udzielał, a tymczasem stało się inaczej. Kapłan przypominał, jak dobrym człowiekiem był Julian i próbował dodać najbliższym otuchy, podkreślając, że dla ziemi odszedł, ale zyskał nowe życie w niebie" - opowiadał w rozmowie z SE.pl Samuel Pereira. Danuta Holecka może liczyć również na wsparcie kolegów i koleżanek z pracy. Niedawno głos w sprawie śmierci syna dziennikarki zabrała Anna Popek, która była zaskoczona tym, jak zachowało się polskie społeczeństwo.
Dziennikarka w rozmowie z Plejadą wyznała, że była pod ogromnym wrażeniem tego, jak ludzie zareagowali na śmierć syna Holeckiej. "Nie spotkałam się z tym, żeby nawet przeciwnicy - poza jakimś jazgotem i ludźmi, którzy się nie lubią i nie cenią - drwili ze śmierci albo używali tego jako narzędzia. (...) Polacy mają na dnie serca i rozumu pewien rodzaj taktu i obawy przed tym, by nie przekroczyć granic" - tłumaczyła. Później zwróciła się z prośbą o uszanowanie woli rodziny. "W tym przypadku wolą rodziny było to, by nie publikować żadnych zdjęć, nie dyskutować o tym na forum, nie nagłaśniać sprawy i zachować dyskrecję. Myślę, że jest to najważniejsze w każdym przypadku, a tutaj szczególnie" - mówiła. ZOBACZ TEŻ: Prezes TV Republika o przyszłości Holeckiej w stacji. Kiedy wróci na wizję? [PLOTEK EXCLUSIVE]