Weronika Rosati z byłym już partnerem, Robertem Śmigielskim, doczekała się córki Elizabeth Valentine. Dziewczynka mieszka na co dzień z mamą w Los Angeles, gdzie chodzi do szkoły i uczestniczy w życiu zawodowym znanej mamy. Aktorka zabiera córkę na plany filmowe i pokazuje jej kulisy rozwijania kariery. Czego więcej dowiadujemy się o codzienności małej Elizabeth z najnowszego wywiadu gwiazdy? 21 czerwca mogliśmy posłuchać jej rozmowy w "Pytaniu na śniadanie".
Samodzielne macierzyństwo nie przeraża aktorki. Jest świadoma tego, że jej obowiązkiem jest zapewnienie godnego bytu dla dziecka. Stale rozwija swoją karierę, występując w zagranicznych produkcjach. - Muszę pracować, żeby ten dom utrzymać. Jakoś to próbuję łączyć, ale nie zawsze jest łatwo - zaczęła gwiazda podczas wizyty w "Pytaniu na śniadanie". Nie tylko ona jest zabiegana. Elizabeth również ma grafik pełen zajęć. Córka Rosati od poniedziałku do piątku uczy się w amerykańskiej szkole, zaś w sobotę odwiedza szkołę polską. - To jest bardzo intensywny czas - zauważyła Aleksandra Grysz. - Bardzo mi na tym zależało, żeby nauczyła się czytać i pisać po polsku - wyjaśniła aktorka. Stara się towarzyszyć córce na każdym kroku.
Robię jej lunch do szkoły, śniadanie, zawożę ją. Czasami odnoszę wrażenie, że jestem jej prywatnym kierowcą i lokajem. Robię to z ogromną przyjemnością
- zaznaczyła gwiazda.
Elizabeth ma znaną mamę, której karierę bacznie obserwuje i podziwia. Wizyty w pracy Rosati są dla niej ciekawym doświadczeniem. - Moja córka nie do końca rozumiała, co ja robię. Myślała, że każdy rodzic pojawia się w telewizji - wspomniała Rosati. - Ostatnio zaczęła coś bardziej rozumieć, bo oglądała mój wywiad gdzieś w telewizji i mówi "mami, jestem z ciebie bardzo dumna". Może dlatego, że akurat o niej mówiłam - podsumowała ze śmiechem Rosati. Zdjęcia aktorki z jej wizyty w śniadaniówce znajdziecie w galerii na górze strony.
Nie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj Plotek.pl naGOOGLE NEWS
Komentarze (4)
Weronika Rosati wyznała wszystko na antenie. Chodzi o jej córkę
Pierwsze zdanie i już kłamstwo. Czyli jak zwykle...
Wiadomo że mała głównie zajmują się rodzi e Rosati, że z nimi mieszka a jak jedzie do Stanów, to jeździ z nią matka. Skąd to wiem? Po pierwsze Rosati samą sobą ledowe się zajmuje, więc trudno byłoby uwierzyć w te zaradna matkę, po drugie, w tym przypadku najważniejsze, sama o tym mówiła kiedy próbowała naciągnąć ojca małej na grubą kasę a jednocześnie przyznać sobie wyłączne prawa.