Uczestnik "Gogglebox. Przed telewizorem" został zaatakowany i pobity na ulicy. "Tak wygląda wolność w naszym kraju"

Jacek Szawioła, uczestnik "Gogglebox. Przed telewizorem", pokazał na Instagramie wstrząsające nagranie, na którym ma zakrwawioną twarz. Okazało się, że został napadnięty na ulicy.

Jacek Szawioła, który zdobył popularność dzięki show "Gogglebox. Przed telewizorem", udostępnił na profilu dwa nagrania wideo, które świadczą o tym, że został zaatakowany i pobity. 

Zobacz: Mariusz Kozak z "Gogglebox" napisał list do Agaty Dudy. "Jeśli nie uda się porozmawiać, czy przemówić do rozsądku męża... to może rozwód?"

Zobacz wideo Kotońscy z Gogglebox zagrali w Koło Plotka

Jacek Szawioła został pobity

Nagrania uczestnika programu są wstrząsające. Na pierwszym z nich Jacek Szawioła zaprezentował obserwatorom zakrwawioną twarz, mówiąc, że "tak wygląda wolność w naszym kraju". Potem, gdy musiał zmierzyć się z lawiną komentarzy, postanowił dodać kilka słów w kolejnym nagraniu.

 
Widzę, że na moim Facebooku rozgorzała bardzo mocna dyskusja o tym, czy to prowokacja, czy nie. Otóż twarz mam jeszcze niespuchniętą, usta trochę rozcięte, nos bardziej krzywy niż zwykle. I tyle krwi przy wejściu. Więc zanim napiszesz mi po raz kolejny, "czy spódniczka była za krótka", "czy ja coś źle powiedziałem", "czy ja się nie powinienem odnosić". Powiem ci "pi***l się, przemoc jest zawsze przemocą. I nikt na to nie zasługuje - powiedział.
 

My zapytaliśmy uczestnika show o przebieg zdarzenia. Przyznał, że został zaatakowany i przesłał nam oficjalne oświadczenie.

Zostałem pobity, posiadam liczne uszkodzenia ciała. Jestem poruszony tak dużym wsparciem, bardzo wdzięczny za pomoc oraz proszę o uszanowanie mojej rekonwalescencji, która - podejrzewam - będzie długa. Sprawa zostanie skierowana do prokuratury - napisał.

Mamy nadzieję, że sprawca zostanie ukarany. Tymczasem nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że atak na Jacka to następstwo wojny z "ideologią LGBT". Mężczyzna otwarcie mówi o swojej homoseksualnej orientacji. Co więcej, przez kilka lat występował w show ze swoim byłym już partnerem, Mariuszem Kozakiem, co jak na polskie realia jest jeszcze czymś rzadkim.