Show Kuby Wojewódzkiego to przeżytek? Wyniki oglądalności mówią wszystko

Kuba Wojewódzki prowadzi swój autorski program od lat. Internauci od dłuższego czasu narzekają, że format się wypalił. Są wyniki oglądalności show.

Kuba Wojewódzki to niezwykle charakterystyczna postać polskiego show-biznesu. Dziennikarz od lat prowadzi program sygnowany swoim imieniem i nazwiskiem. Najpierw pojawił się w Polsacie, a od 2006 roku nadawany jest na TVN. Są wyniki oglądalności kolejnego sezonu. Internauci twierdzą, że format się wyczerpał, ale czy odbija się to na widowni?

Zobacz wideo Śpiewak o Wojewódzkim: oszukani mogą przyjść do niego po pieniądze

Internauci mówili, że to koniec. Oto wyniki oglądalności show Wojewódzkiego

W sieci wielokrotnie mogliśmy przeczytać, że dziennikarz na siłę szuka rozgłosu. Chodzi o osoby, które są gośćmi w talk-show Kuby Wojewódzkiego. Komentarze o tym, że to "koniec" programu pojawiały się najczęściej przy okazji zapraszania do studia osób, które wzbudzają kontrowersje. Chodzi m.in. o Caroline Derpieński, która wzbudza niemałe kontrowersje w mediach. Podobne emocje wywołał odcinek, w którym wystąpił skandalista Marcin Różalski.

Czy to przekłada się na wyniki programu? Warner Bros. Discovery, do którego należy TVN, podzieliło się danymi dotyczącymi oglądalności ostatniego z odcinków. "Wyemitowana we wtorek 8 października odsłona 'Kuby Wojewódzkiego' z udziałem Dawida Wolińskiego oraz Tomasza Oświecińskiego zapewniła stacji TVN ponad 14% udziału w grupie docelowej (20-54) oraz 12% w ogólnej. Od początku sezonu dzięki programowi "Kuba Wojewódzki" stacja TVN osiąga ponaddwukrotnie lepszy udział w rynku w grupie docelowej" - przekazano w komunikacie prasowym. Najwyraźniej krytycy nie mieli jednak racji, a show Wojewódzkiego sobie radzi, mimo że jest na rynku od tylu lat.

Skandaliczne słowa Różalskiego u Wojewódzkiego. Poszło o LGBT+

Marcin Różalski pojawił się na kanapie u Wojewódzkiego. W pewnym momencie się odpalił, gdy doszło do rozmowy na temat kwestii światopoglądowych. Sportowiec zaczął kpić z procesu korekty płci i wielopłciowości. - Też bym wolał, żebyś do mnie zwracał się "profesor". Ja w dzisiejszych czasach, w modzie identyfikowania się jako na przykład jako hipopotamy, ja się identyfikuję jako profesor. Profesor Różalski. Ale co, mowa nienawiści? Nie jestem profesorem? Identyfikuję się jako profesor - błaznował. Dziennikarz postanowił drążyć temat. - Czy to jest twój podjazd do wielopłciowości? - zapytał. -Tak. (...) Nie lubię debilizmu. Podam ci przykład, wstaję rano, patrzę w lustro: "O k***a, ale jestem za*****ą d**ą" - brawo! Kocham twoją seksualność, że się tego nie wstydzisz! Ale, k***a, ty wstajesz rano, patrzysz w lustro, mówisz tak: "Jestem k***a Napoleon Bonaparte". Okej, proszę o przyjazd karetkę, tu mamy Napoleona... - stwierdził, kpiąc. 

Więcej o: