Matka "Super Mario" pracuje jako SPRZĄTACZKA. Dostaje NAJNIŻSZĄ stawkę...

Nie zależy jej na pieniądzach.

Mario Balotelli nie może narzekać na zarobki. Jego tygodniówka w Manchesterze City wynosi 120 tysięcy funtów. Piłkarz może więc pozwolić sobie na posiadanie wielkiego apartamentu i jazdę wymarzonymi samochodami. Jego biologiczna rodzina nie ma tyle szczęścia...

Mario Balotelli.Mario Balotelli. fot. East News

Rose Barwuah, matka Mario, pracuje jako sprzątaczka w firmie wynajmującej samochody. Zarabia 6 funtów za godzinę. To stawka minimalna w Wielkiej Brytanii. Kobieta mieszka na przedmieściach Manchesteru. Przeprowadziła się tam pod koniec zeszłego roku. Podobno chciała być bliżej syna. Informator Daily News, który jest znajomym 46-letniej kobiety, komentuje to tak:

Mario mieszka całkiem niedaleko od niej. Ale jeśli chodzi o poziom życia, jest dla niej nieosiągalny.

Rose Barwuah i jej mąż oddali dwuletniego Mario do adopcji ze względu na zły stan swoich finansów. Niemowlę miało bardzo duże problemy zdrowotne, a rodzice nie mogliopłacać leczenia ani zapewnić choremu synkowi odpowiednich warunków. Za namową opieki społecznej oddali Mario pod opiekę bezdzietnego małżeństwa Balotellich. To właśnie Silvię Balotelli Mario traktuje jak swoją prawdziwą matkę.

Dzisiaj Rose Barwuah próbuje odbudować relacje z synem. Oskarża jego przybranych rodziców o to, że nigdy nie pozwolili jej się do niego zbliżyć. Podobno Rose nie liczy na litość biologicznego dziecka, nie chce też od niego żadnych pieniędzy.

Kiedy Rose przyjechała do Włoch razem ze swoją córką - stwierdza rozmówca gazety - powiedziała, że chce po prostu być blisko syna. I że nie robi tego dla pieniędzy. Rose trzyma się tego. Z tego, co wiem, nigdy nie prosiła Mario o pomoc finansową. Żyje tak, jak pozwala jej na to skromna pensja sprzątaczki. Pracuje bardzo ciężko. Ale to twarda kobieta.

Informator dodaje na koniec:

Matka Mario nie szuka rozgłosu. Nie chce, by jej syn czuł się skrępowany jej pobytem na Wyspach. Chce po prostu zbudować z nim więź na nowo. Zachowuje się jak każda matka.

Mario Balotelli.

Balotelli kilka razy odwiedził Rose w jej domu. Jego przyjazdy zawsze wywołują duże poruszenie. W ubogiej dzielnicy Manchesteru rzadko widuje się takie samochody jak Bentley. A jeśli już, to ich kierowcy nigdy się nie zatrzymują.

Mario wpadał kilka razy, żeby się ze mną zobaczyć - powiedziała ostatnio Rose Barwuah. - Nie widujemy się zbyt często. W końcu ja mam swoje życie, a on swoje.
Zobacz wideo

tommy

Zobacz także: GENIUSZ czy WARIAT? Kim jest "Super Mario" Balotelli? GORĄCA laska Mario Balotelliego! Zobacz, jaka jest Raffaella Fico! Oto samochody PIŁKARZY ! Czym jeżdżą najwięksi mistrzowie murawy? [ZDJĘCIA]

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.