Marcin Daniec przed laty regularnie gościł na antenie TVP i wypracował sobie pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych kabareciarzy w Polsce. W pewnym momencie satyryk przestał jednak pojawiać się u publicznego nadawcy i zniknął z Telewizji Polskiej aż na dziesięć lat. 26 grudnia po tak długiej przerwie widzowie stacji ponownie mogli zobaczyć program "Marzenia Marcina Dańca", który zadebiutował w 1994 roku. W rozmowie z Plejadą kabareciarz komentował, że zaproszenie do stacji, które otrzymał, niezwykle go ucieszyło. Jak wynika jednak z komentarzy na Facebooku TVP, widzowie nie podzielają entuzjazmu.
Występ Marcina Dańca trafił do emisji w bardzo dobrym czasie antenowym. Widzowie mogli bowiem obejrzeć go w drugi dzień świąt o godzinie 20. Stacja szumnie zapowiadała jego powrót. "Popularny satyryk jak mało kto potrafił rozśmieszać widzów Telewizji Polskiej. I znów będzie mu to dane. Słynny krakus wraca na antenę TVP2" - mogliśmy przeczytać na stronie tvp.pl. Z reakcji widzów wynika jednak, że powrót satyryka nie został najlepiej przyjęty. Jak można wyczytać z komentarzy, skarżą się nie tylko na poziom żartów, ale też na ich powtarzalność. "Widownia sami swoi + poskładany śmiech i ubaw po pachy... Szkoda czasu", "Cienizna!! Z czego ta widownia się śmieje?", "Pan Daniec gra ten sam program od 25 lat", "Jak ma być poziom jak w święta, to lepiej niech nie wraca do TVP. Tak beznadziejnych programów rozrywkowych w święta dawno nie było. Brak pomysłu, dobór wykonawców przypadkowy" - czytamy.
CZYTAJ TEŻ: Marcin Daniec rozgadał się o emeryturze. Narzeka jak niektóre gwiazdy?
We wspomnianej wcześniej rozmowie z Plejadą Marcin Daniec został zapytany o to, czy chciałby do TVP powrócić na stałe. Satyryk nie ukrywał, że bardzo by się z tego ucieszył. Zaznaczył także, że to widzowie nalegali na to, aby znów zagościł na antenie stacji. - To jest kolejne marzenie Marcina Dańca. Nieśmiało chcę przypomnieć - ilość mojego pobytu w telewizji wyznaczały powtórki, o które dopominali się widzowie - powiedział.