Joanna Krupa doskonale znana jest w Polsce za sprawą programu "Top Model", w którego jury zasiada od 2010 roku. Zanim podbiła polskie media, Krupa osiągnęła wiele w Stanach Zjednoczonych, gdzie przez wiele lat zajmowała się modelingiem. Na koncie ma także kilka niewielkich ról aktorskich. Okazuje się jednak, że jurorka "Top Model" była brana pod uwagę do roli w hollywoodzkim hicie. W 2007 roku wypatrzyła ją bowiem autorka "Zmierzchu" Stephenie Meyer, gdy trwały prace nad ekranizacją pierwszej części sagi.
Autorka "Zmierzchu" starannie opisała własne typy dotyczące obsady na swojej stronie internetowej. I tak m.in. w roli Belli Swan, w którą wcieliła się Kristen Stewart, widziała Emily Browning, a rolę Edwarda Cullena, która powędrowała do Roberta Pattinsona chciała powierzyć Henry'emu Cavillowi. Stephenie Meyer na liście wyróżniła także Joannę Krupę - w modelce widziała postać Rosalie Cullen, czyli siostry filmowego Edwarda. Ostatecznie jednak rolę tę zagrała Nikki Reed. Nie wiadomo jednak, czy Krupie proponowano udział w filmie ani na ile sugestie autorki "Zmierzchu" rzeczywiście były brane pod uwagę. Z całą pewnością jednak udział w produkcji ogromnie wpłynąłby na rozpoznawalność polskiej modelki.
Przypomnijmy, że pierwsza część "Zmierzchu" miała premierę w listopadzie 2008 roku, a polscy widzowie mogli oglądać ją na ekranach od stycznia 2009 roku. Ostatnia część filmowej sagi - "Przed świtem - część 2" (która weszła na ekrany kin w 2012 roku), zalicza się do 50 filmów po 1989 roku z największą liczbą widzów w weekend otwarcia w Polsce.
Gdyby Joanna Krupa zagrała w "Zmierzchu", być może jej kariera potoczyłaby się inaczej i nie dołączyłaby do jury "Top Model". Choć dziś trudno wyobrazić sobie ten program bez niej, początki nie były najłatwiejsze. Jak przyznała kiedyś w rozmowie z Wirtualną Polską, na planie dobrze przyjęła ją Karolina Korwin Piotrowska, która była jurorką w pierwszej edycji. - Ale pamiętam, że Marcin Tyszka mi ciągle docinał. Wiedziałam, że jak dziewczyna przyjdzie i ma duży biust i blond włosy, to komentował: "Ty się nadajesz do 'Playboya' albo magazynu dla facetów". Wiedziałam i czułam, że to było do mnie. Do końca Marcin nie rozumiał, dlaczego ja jestem w tym programie - wyznała.