Krzysztof Rutkowski z pewnością wie, w jaki sposób przyciągnąć uwagę mediów. Pojawiał się przy najgłośniejszych sprawach kryminalnych, choć od lat nie ma licencji detektywa. Celebryta nie stroni także od pokazywania bogactwa, którym wraz z żoną chętnie się chwalą. Niedawno Rutkowski opowiedział, w jaki sposób dba o swój wygląd.
Samozwańczy detektyw skończył w tym roku 64 lat. Jego zdjęcie sprzed lat znajdziecie w naszej galerii na górze strony. Wbrew pozorom, nie od zawsze wyróżniał się fryzurą. Rutkowski ma świadomość, że wygląd stał się jego wizytówką. Na co dzień kojarzony jest przede wszystkim z wysoko ułożonymi włosami, a także z wyraźnymi stylizacjami, które chętnie "podkręca" biżuterią. Celebryta nie ukrywa, że zdarza mu się korzystać z dobroci medycyny estetycznej, ale również dzięki odpowiedniemu prowadzeniu się, nadal zachowuje młody i zdrowy wygląd. Rutkowski opowiedział, na jakie zabiegi się zdecydował. Podkreślał, że nie widzi w tym nic złego, szczególnie że to przecież świadczy o tym, że o siebie dba.
Wstrzyknęli mi w szyję witaminę, która nadaje jędrności skóry. Czy to coś złego, że o siebie dbam? Nie wszyscy panowie w moim wieku to robią. Mają wielkie brzuchy, przez co ledwo się mieszczą do samochodu. Zamiast jednak narzekać, trzeba o siebie zadbać
- opowiedział w rozmowie z portalem ShowNews.pl.
Od lat samozwańczy detektyw kojarzony jest ze specyficzną fryzurą, która z pewnością stała się jego znakiem rozpoznawczym. Większość osób, myśląc o Rutkowskim, ma w głowie jego wysoko postawione włosy. W jednym z wywiadów informował, że ułożenie fryzury zajmuje mu codziennie aż 40 minut! Podczas tego procesu zużywa 1/4 butelki lakieru do włosów. Jak twierdzi sam zainteresowany, nigdy nie ingerował w to, co ma na głowie.
Co do zagęszczanych włosów, są to wymyślone spekulacje. Wiem, że ludzi boli, że dobrze wyglądam, ale to dlatego, że o siebie dbam. Mam dobrą dietę, suplementy, jadam, co trzeba, staram się codziennie ćwiczyć
- wyjawił Rutkowski cytowany przez "Fakt".