Maryla Rodowicz po rozwodzie z Andrzejem Dużyńskim wielokrotnie wspominała, że utrzymanie ogromnej willi, w której mieszka, jest dla niej dość problematyczne. Gwiazda jednak nie chce się wyprowadzać z rezydencji, która ma dla niej także znaczenie sentymentalne.
Willa Rodowicz mieści się w podwarszawskim Konstancinie. Dom ma ponad 100 lat. Na Instagramie gwiazdy można znaleźć wiele ujęć z wnętrza jej rezydencji. W centralnym punkcie domu jest kuchnia i gustowna jadalnia. Przepych zresztą bije tu po oczach. Wrażenie robi też ogromny taras z bajecznym ogrodem. Gwiazda postawiła też na złote dodatki, które dodają wystrojowi splendoru. W oczy rzucają się chociażby złote krany. Co ciekawe, piosenkarka wyznała, że w jej domu... straszy. - Często coś stuka, puka. Najbardziej czują to koty. Często wodzą wzrokiem za czymś, czego my nie widzimy. Ale są to duchy przyjazne - powiedziała Rodowicz w rozmowie z "Rewią".
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: "Wielkie Kolędowanie z Polsatem". Górniak jak z bajki, Kreacja Rodowicz obłędna. Spójrzcie na dół
Oczywiście tak okazała posiadłość, zwłaszcza w czasie inflacji, wiąże się z dużymi kosztami utrzymania. Maryla Rodowicz nie chciała jednak powiedzieć szczegółowo, ile miesięcznie musi wydać na dom. - Jest strasznie ciężko, czasami... Nie, o pieniądzach nie rozmawiam. O kasie nie rozmawiam, bo potem wszyscy zarzucają mi, że ja tylko o pieniądzach. I ciągle jęczę, że nie mam pieniędzy. Mogłabym teraz pojęczeć, ale nie będę - powiedziała w rozmowie z Pomponikiem. Gwiazda zaprzeczyła jednak, że myśli o sprzedaży ukochanego domu. - Bzdura! W życiu go nie sprzedam! Po moim trupie! - dodała stanowczo.
Przypomnijmy, że obecnie Maryla Rodowicz szykuje się do sylwestrowego występu. W tym roku pojawi się na scenie Sylwestrowej Mocy Przebojów na Polsacie. Maryla powita nowy rok na scenie w Toruniu. Zapewne możemy się też spodziewać kolejnej, spektakularnej kreacji.