Były menedżer Wersow przerwał milczenie. Tak wyglądała praca z influencerką

Były menedżer Wersow ujawnił kulisy pracy z influencerką. Opowiedział o tym, jakim doświadczeniem była codzienność na takim stanowisku. Wyznał też, jak zdobył tę posadę.

Weronika Sowa, znana jako Wersow, to jedna z najpopularniejszych influencerek w Polsce. Ukochana Karola Wiśniewskiego, czyli Friza oraz mama Mai może pochwalić się wieloma osiągnięciami. Celebrytka zgromadziła niecałe cztery miliony fanów na profilu na Instagramie. Regularnie dzieli się swoją codziennością z obserwatorami i realizuje wiele współprac. Pierwszym personalnym menedżerem Wersow był Krzysztof Misiałkiewicz. Niedawno opisał w sieci swoje doświadczenie.

Zobacz wideo Julia Żugaj szczerze o Wersow. Mają sporo wspólnego

Były menedżer Wersow w końcu zabrał głos. Opowiedział o pracy u influencerki

Krzysztof Misiałkiewicz przez długi czas był menedżerem Weroniki Sowy. W mediach społecznościowych postanowił opowiedzieć o tym, jak wyglądała jego praca. Wszystko zaczęło się, gdy miał zaledwie 19 lat. Początkowo nie wiedział nawet, z czym wiąże się praca menedżera. Pierwsza kampania była bardzo stresująca. Jednym z większych celów było zbudowanie od podstaw sklepu Wersow Store. Misiałkiewicz ujawnił na TikToku co było najtrudniejsze na takim stanowisku. Ujawnił również, czego wymagała influencerka. - Wyzwań było mnóstwo, a Weronika jest osobą, która od swoich współpracowników oczekuje naprawdę bardzo dużo. Tak naprawdę każdego dnia uczyłem się czegoś nowego. Od zarządzania projektami, przez negocjacje i zarządzanie kontraktami, aż po kwestie wizerunkowe Weroniki. No jasne, nie wszystko się udało, byłem również menedżerem Weroniki w tych najgorszych chwilach, ale to właśnie ten chaos, to wrzucenie siebie na głęboką wodę, rozpoczęło kształtowanie mnie jako menedżera - opowiadał Misiałkiewicz.

Krzysztof Misiałkiewicz o pracy u Wersow. Jak został menedżerem?

Krzysztof Misiałkiewicz wyznał, że jego współpraca z Wersow zaczęła się od pewnego projektu Ekipy. Wówczas zaangażował się w duże wydarzenie, które było organizowane dla widzów w parku trampolin. Wpadł na dobre rozwiązanie pewnej sytuacji. Wówczas Wersow zauważyła jego starania i doceniła potencjał. - Weronika z tak niepozornej rzeczy mnie zauważyła. Kilka dni później dostałem telefon z zaproszeniem do domu Ekipy i wtedy padły te magiczne słowa: "Chciałabym, abyś został moim menedżerem" - opowiadał. ZOBACZ TEŻ: Wersow zagrała na nosie hejterom. Tak zareagowała na zarzuty, że wygląda "staro"

Więcej o: