Robert Lewandowski to bez wątpienia najpopularniejszy polski sportowiec, który kojarzony jest przez ludzi na całym świecie. Ostatnio Lewy dokonał historycznego osiągnięcia, które ma już na swoim koncie Leo Messi i Cristiano Ronaldo i w ten sposób zapisał się w historii Ligii Mistrzów. Sportowiec jest trzecim zawodnikiem na świecie z setką goli. Historyczna bramka miała ostatnio miejsce podczas meczu Barcelony z Brestem, który odbył się 26 listopada. Na sukces Lewandowskiego od razu zareagowała jego żona, Anna. Są także niezwykle ważne osoby życiu piłkarza, które nie mogły świętować z nim tego sukcesu. Jedną z nich jest ojciec Lewandowskiego, który zmarł, kiedy napastnik był jeszcze nastolatkiem. Co o nim wiemy?
Robert Lewandowski miał zaledwie 17 lat, kiedy stracił ojca. Piłkarz wielokrotnie wspominał w wywiadach, jak ważna w jego życiu jest rodzina. Jego mama Iwona Lewandowska jest bardzo dobrze znana w mediach i wielokrotnie miała okazję udzielać się publicznie. Co wiadomo o ojcu? To on od najmłodszych lat wspierał Roberta do osiągania sukcesów w sporcie. Jego tata Krzysztof Lewandowski był absolwentem AWF, który trenował judo. Po ukończeniu studiów wyprowadził się z żoną do Leszna, gdzie został dyrektorem tamtejszego ośrodka sportu. To właśnie tata Lewego był jego pierwszym trenerem i dbał o sportowy rozwój syna.
Oboje byliśmy szkoleniowcami, ale zawsze powtarzam, że matka może być nie wiadomo jak opiekuńcza i kochana, ale to ojciec jest wzorem. Podporą. Robert doskonale pamięta, że Krzysiek go wspierał, nakierował na futbol
Ja też zachęcałam go do sportu, ale chciałam zrobić z niego siatkarza. Tyle że widziałam, że to raczej niemożliwe. Ani na koszykarza, ani na siatkarza nie miał warunków, więc uznałam, że w takim razie niech będzie już ta piłka nożna. Ona była priorytetem, ale podstawy innych dyscyplin znać musiał. Bardzo mu to pomogło, bo gdy znamy techniki upadania z różnych sportów, choćby z judo czy siatkówki, to można uniknąć wielu kontuzji" - wyznała mama Roberta Lewandowskiego w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Kiedy Robert Lewandowski odbierał kilka lat temu nagrodę dla najlepszego piłkarza na gali "Piłki nożnej" wspomniał o swoim ojcu i przyznał, że bardzo żałuje, że jego tata nie mógł zobaczyć, jak osiąga sukcesy w sporcie, do których sam go kiedyś motywował.
Zawsze będę żałował, że tata nigdy nie widział moich występów na żywo. Odszedł, kiedy stawiałem pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Mam nadzieję, że teraz patrzy na moje mecze z góry
- powiedział w trakcie swojej przemowy Lewy.
Robert Lewandowski stracił ojca, kiedy miał 17 lat. Krzysztof Lewandowski miał nowotwór. Mama sportowca o momencie odejścia jego taty opowiedziała w jednym z wywiadów. Krzysztof Lewandowski zmarł w domu, po operacji nowotworu. Jego syna nie było wtedy w pobliżu, bo miał wtedy ważny turniej. Kiedy dowiedział się o śmierci ojca, przyjął to ze spokojem. "Mąż źle się czuł, byliśmy zmęczeni. Poszliśmy spać przed 22. Krzysiek zawsze pochrapywał. Obudziłam się w środku nocy, w pokoju była absolutna cisza. Zapaliłam światło, a on był już siny. Zaczęłam krzyczeć... Złapałam za telefon, zadzwoniłam na pogotowie, a oni powolutku zadawali kolejne pytania. Nie rozumiałam, co się dzieje. Po prostu wiedzieli, że do martwego nie muszą się spieszyć. Okazało się, że miał wylew. Dobrze, że Roberta nie było w domu. Razem z córką następnego dnia pojechałyśmy na Bielany, czekałyśmy, aż wróci ze szkoły. Tego dnia miał ważny turniej. Wszedł, kazałam mu usiąść. Przyjął to spokojnie: 'przeczuwałem to'" - wspominała mama Roberta Lewandowskiego w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Nie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj Plotek.pl naGOOGLE NEWS