Bednarek czyta wyniki: MEZO ODPADA! Rynkowski w FINALE

Mimo głośnych wyrazów poparcia publiczności, drużyna Meza odpada w półfinale "Bitwy na głosy." W finale ekipa Ryszarda Rynkowskiego zmierzy się z zespołem Kamila Bednarka.

W drugim półfinale " Bitwy na głosy " zmierzyły się ze sobą drużyny Meza i Ryszarda Rynkowskiego. W odcinku pojawił się także Kamil Bednarek ze swoim zespołem, chociaż już wcześniej zagwarantował sobie miejsce w finale. Dzisiejszy odcinek miał wyłonić jego rywala w ostatecznej batalii o zwycięstwo w edycji.

Obydwa konkurujące zespoły były świetnie przygotowane do programu. Ich zadaniem było wykonanie dwóch piosenek. Zarówno poznański skład Meza, jak i drużyna z Elbląga pod wodzą Rynkowskiego, wywiązały się z niego śpiewająco. Jurorzy, poza wymyślaniem nowych komplementów pod adresem uczestników, nie mieli zbyt wiele do roboty.

W pierwszej rundzie mocniejszy okazał się zespół z Poznania. Wykonana przez nich energetyczna piosenka "Everybody dance now" porwała całe studio do tańca. Po zejściu ze sceny Mezo był wyraźnie zmęczony, ale zadowolony - zwłaszcza, że niemal cała sala skandowała jego ksywkę.

Pierwszym utworem wybranym przez Ryszarda Rynkowskiego był "Nie zadzieraj nosa" z repertuaru Czerwonych Gitar. Choć wykonanie było świetne, pozostało w cieniu wybuchowego występu drużyny rapera. Cząstkowe wyniki pokazały jednak, że sympatia publiczności jest po stronie Rynkowskiego. W drugiej rundzie poznańską ekipę czekało więc trudne zadanie.

Tym trudniejsze, że następną piosenką w repertuarze drużyny Ryszarda było "True colors" Cyndi Lauper. Delikatna ballada oczarowała publiczność, nawet tę, która wcześniej głośno opowiadała się za konkurencją. Jurorzy również byli zachwyceni. Sonia Bohosiewicz wręcz zaniemówiła, gdy Rynkowski zadedykował występ właśnie jej i jej nowo narodzonemu synkowi.

Mezo podjął rękawicę i wyprowadził na scenę swój zespół, który miał w zanadrzu hit zespołu Queen. Ponadczasowy utwór "We are the champions" chórzyści wykonali w koszulkach z nazwiskami wybranych przez siebie bohaterów. Mezo oddał w ten sposób hołd Agnieszce Radwańskiej. Prowadzący show Hubert Urbański nie mógł powstrzymać się od żartu nawiązującego do ostatniej wpadki Macieja Dowbora, któremu podstawiono "fałszywą" Agnieszkę.

Różnie to z innymi bywało, ale ja wiem, że TY nie jesteś prawdziwą Radwańską! - śmiał się prezenter.

Mimo że występ drużyny Meza wywołał żywiołową reakcję publiczności, pokazane po raz drugi cząstkowe wyniki nadal wskazywały na przewagę Rynkowskiego. Co prawda była ona coraz mniejsza, ale spływające na bieżąco statystyki wciąż dawały mu zwycięstwo.

Nie wiemy, jak procentowo rozłożyły się wyniki końcowe. Ostatnie ujawnione przez organizatorów dane wskazywały na 54% głosów na drużynę z Elbląga, a 46% na ekipę z Poznania. Być może gdyby głosowanie potrwało dłużej, wyniki byłyby inne? Mezo wyraźnie "gonił" Rynkowskiego, ten jednak dzięki smsom widzów nie dał się pokonać. Odczytany przez Kamila Bednarka werdykt był jednoznaczny i wokaliści z Elbląga oszaleli z radości.

Obaj kapitanowie do końca utrzymali atmosferę przyjaźni. Mezo wyglądał na zawiedzionego, ale szczerze gratulował elblążanom. Rynkowski nie pozostawał dłużny - długo komplementował drużynę poznaniaków. Dało się odczuć, że obaj panowie naprawdę się polubili. Wygrana Rynkowskiego nie oznacza jednak, że obydwa zespoły nie wystąpią już razem na scenie "Bitwy na głosy." Przegrany drugiego półfinału ma bowiem zagwarantowany udział w finałowym odcinku show za tydzień.

Zgadzacie się z taką decyzją większości? Byliście za Rynkowskim, czy bardziej podobał wam się Mezo?

tommy

Czytaj też Plotka na iPhone'ie i telefonach z Androidem !

Zobacz także: Kamil Bednarek nadal ma problemy z głosem Bitwa Na Głosy : Bednarek W FINALE ! Sonia Bohosiewicz POMYLIŁA Bregovica z Zakopower!

Czy grupa Meza słusznie odpadła z programu?
Więcej o: