Ashlee Simpson zamraża się przed porodem

Termin porodu Ashlee Simpson minął kilka dni temu i przyszła mama zaczyna coraz bardziej się niecierpliwić. Pete Wentz też na tym cierpi. Dlaczego?

Ashlee Simpson miała zaplanowany poród na 27. października. Dziś mija kolejny dzień, kiedy maleństwo nie pojawiło się na świecie. Ashlee cieszy się z perspektywy bycia mamą, ale powiększający się z dnia na dzień brzuch utrudnia jej wykonywanie pewnych czynności.

Największy problem jednak nie w tym. Ashlee Simpson jest cały czas gorąco. Pete Wentz nie może już tego znieść!

- Ciągle jej gorąco! Cały czas powtarza, że mogłaby teraz być w Kanadzie. Temperatura w naszym domu jest nastawiona na jakiś 1 stopień. To szaleństwo! - mówi Pete.

Pete w wywiadzie radiowym opowiadał również o oczekiwaniu na malucha:

- Jestem cały czas pod telefonem. To już sama końcówka, więc w każdej chwili może się zacząć. Wydaje mi się, że ona ma już dość bycia w ciąży.

Jak już maluch pojawi się na świecie, przyjdzie czas na wymyślanie imion. Na razie młodzi rodzicie nie mogą doczekać się widoku swojego dziecka.

To już niedługo!

Więcej o: