Jamie Cook z Arctic Monkeys oszczędza na kasie?

Gitarzysta Arctic Monkeys do biednych nie należy, jednak nie zaszalał z prezentem urodzinowym dla swojej dziewczyny.

Jamie Cook z Arctic Monkeys postanowił zaskoczyć swoją dziewczyną jakąś miłą niespodzianką na jej 24 urodziny. Wyobraźcie sobie jednak, że Jamie wcale nie pomyślał o eleganckiej imprezie w jakiś superdrogim hotelu tylko o...wypadzie na wieś. Tak, tak - dobrze przeczytaliście.

Jamie zabrał swoją piękną dziewczynę, Katie Downes , na łono natury, a żeby było jeszcze przyjemniej, zaprosił do towarzystwa najbliższych znajomych.

- Jamie i Katie nie lubią afiszować się ze swoim związkiem, więc chcieli zrobić coś wesołego, w miejscu, gdzie nie będą rozpoznani -mówi znajomy pary gazecie Mirror.

Solenizantka była zachwycona tym pomysłem i ucieszyła się jeszcze bardziej, gdy ukochany zaprosił wspólnych znajomych. Razem imprezowali w pubach, a wieczorami przenosili się na powietrze. Para śmiała się, że ma trening przed sezonem koncertowym. Byli tak głośno, że wystraszyli wszystkie krowy w okolicy.

Jak miło, że w show-biznesie są jeszcze w miarę normalni ludzie.

A Wy ucieszyłybyście się bardziej na wycieczkę na wieś czy elegancką kolację?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.