Doda nago w Himalajach. Piosenkarka pokazała zdjęcie z wyprawy wspinaczy. "Znowu pierwsza na świecie"

Doda podzieliła się z internautami zdjęciem z książki wspinacza Krzysztofa Wielickiego. Okazało się, że pojawiło się tam ujęcie piosenkarki w negliżu.

Ciekawostki na temat polskich i zagranicznych znajdziecie również na stronie Gazeta.pl.

Doda przez lata aktywności muzycznej zdobyła rzesze fanów śledzących jej poczynania w mediach społecznościowych. Tam właśnie gwiazda może komunikować się z nimi i dzielić różnymi informacjami na swój temat. Jeden z postów piosenkarki, napisany w humorystycznym tonie, spotkał się pozytywnym odbiorem internautów.

Zobacz wideo Doda sprzedaje swoje ciało jako NFT. "To ogromny biznes. Cała Ameryka, całe Hollywood tym żyje"

Doda, Rafał Rabczewski, Marta Krupa, Joanna KrupaBrat Dody był jej menedżerem, a siostra Julii Wieniawy jest początkującą aktorką

Doda w książce wspinacza Krzysztofa Wielickiego. "Byłam w Himalajach… nago"

Na profilu Doroty Rabczewskiej pojawiło się zdjęcie pochodzące z książki znanego wspinacza, Krzysztofa Wielickiego. Nie bez przyczyny. Okazało się, że obecna była na nim również i piosenkarka, a konkretnie plakat z nią z dawnej sesji do magazynu "CKM". Był on przyklejony do ściany namiotu himalaistów, którzy w 2006 roku przygotowywali się do wejścia do Nanga Parbat.   

Jest to strona z książki wybitnego wspinacza Krzysztofa Wielickiego. Powiedzmy sobie to głośno: byłam w Himalajach…nago. Znowu pierwsza na świecie - dodała z przymrużeniem oka w opisie

Zwróciła się również bezpośrednio do himalaisty.

Panie Krzysztofie, mam nadzieję że da się pan zaprosić na zimową herbatkę - czytamy.

Internauci w komentarzach chwalili Dodę za jej dystans do siebie i poczucie humoru. Sami również zdobywali się na żartobliwe komentarze odnoszące się do posta.

Doda zdobywa wszystkie szczyty na goło i wesoło (to taki żarcik na początek dnia), tylko Dorcia nie obraź się za to - napisała jedna z użytkowniczek Instagrama.

W odpowiedzi na to piosenkarka opublikowała emotikonę wyrażającą rozbawienie.

 

Tymczasem pod koniec września o Dorocie Rabczewskiej napisał nawet "Daily Mail". Wspomniał o działaniu polskiej gwiazdy, która zdecydowała się na wirtualną sprzedaż swojego ciała. Co ciekawe, zrobiła to jako pierwsza na świecie. Jej pomysł okazał się sporym sukcesem.

Więcej o: