Przed śmiercią strażniczka parku narodowego ostrzegała Gabby Petito. Uważała, że relacja z chłopakiem jest toksyczna

Pojawiają się kolejni świadkowie w sprawie morderstwa amerykańskiej youtuberki. Strażniczka parku narodowego w stanie Utah zeznała, że relacja między Gabby Peito, a jej narzeczonym Brianem Laundrie była bardzo napięta.

Policja potwierdziła, że odnalezione ciało młodej kobiety to zwłoki Gabby Petito. Trwają poszukiwania jej narzeczonego, który jest głównym podejrzanym w sprawie morderstwa 22-latki. Mężczyzna zniknął po tym, jak wynajął adwokata. Codziennie do mediów trafiają kolejne szokujące doniesienia w tej tragicznej sprawie oraz zeznania świadków, którzy potwierdzają, że związek Gabby i Briana był toksyczny.

Gabby Petito nie żyje. Znalezione w parku narodowym ciało należy do blogerkiGabby Petito nie żyje. Policja potwierdziła, że 22-latka została zamordowana

Zobacz wideo Dziewczyna Gimpera żartuje sobie z przemocy domowej

Strażniczka parku narodowego w stanie Utah zauważyła niepokojące sygnały 

Melissa Hulls była jednym z funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli na telefon zaniepokojonego mężczyzny, który widział awanturę między Gabby Petito a Brianem Laundrie. Kobieta w rozmowie z portalem "Desert News" wyznała, że w trakcie rozmowy ze zmarłą youtuberką, wyraziła swoje obawy dotyczące jej związku z 23-letnim Laundrie. Zdaniem Hulls ich relacja wydawała się toksyczna. Kobieta wyznała, że prosiła, aby Gabby jeszcze raz przemyślała czy na pewno jest szczęśliwa, będąc z Brianem. Zdaniem Melissy, awantura, do której doszło 12 sierpnia, była dobrym momentem, aby para zakończyła swój związek. 

Prosiłam ją, aby ponownie oceniła swoją relację z partnerem. Zapytałam również o to, czy jest szczęśliwa w związku z Brianem. Prawdę mówiąc, to była dla niej szansa na znalezienie innej ścieżki, na dokonanie zmian w swoim życiu. Prawdopodobnie byłam wobec niej bardziej szczera niż powinnam - powiedziała Melissa Hulls.

Mimo obaw policja nie podjęła poważnych kroków, aby rozdzielić Gabby i Briana

Hulls została również zapytana, o to, dlaczego mimo złego przeczucia, które miała odnośnie do relacji Gabby i Braiana nie podjęła bardziej stanowczych kroków. Kobieta przyznała, że będąc na miejscu zdarzenia ona i pozostali funkcjonariusze nie sądzili, że cała sytuacja potoczy się w tak tragicznym kierunku. Policjanci uważali, że być może jest to chwilowy kryzys i wszystko wróci do normy, jak para wróci do domu na Florydę. Melissa wyznała, że czuje wyrzuty sumienia, że nie była w stanie pomóc 22-latce.

Trudno o tym teraz myśleć, ponieważ czuję, że mogłam powiedzieć więcej, aby jej pomóc […]. Wciąż słyszę jej głos - wyznała Melissa Hulls.
 

Policja poszukuje Brian Laundrie

Zaginięcie Gabby zostało zgłoszone, po tym, jak jej narzeczony powrócił sam z ich wspólnej podróży.  Na początku mężczyzna nie był uważany za podejrzanego w sprawie zabójstwa. Sprawy jednak przybrały zupełnie inny obrót w momencie, gdy Brian odmówił rozmów z policją, a następnie uciekł. Policja w North Port w sobotę przekazała, że poszukiwania mężczyzny odbywają się na terenie rozległego rezerwatu Carlton na Florydzie, na północ od North Port. Obszar ten miała wskazać rodzina Laundriego.

Więcej o: