Lody Ekipy to najgorętszy produkt w zamrażarkach. A kiedyś? W 2016 trwała walka o torebki, rok później o karpie

Lody Ekipa marki Koral podbijają rynek, a klienci dzielnie walczą o nie w sklepach. W poprzednich latach też było głośno o niektórych produktach, które z różnych powodów szczególnie zainteresowały wiele osób.

Niedawno Karol Wiśniewski - znany jako Friz - nawiązał współpracę z firmą Koral i wypuścił serię limitowanych lodów o nazwie Ekipa, które wyprzedały się w mgnieniu oka. W związku z ogromnym zainteresowaniem tym produktem lody znów trafiły do sprzedaży. Na nagraniach krążących w sieci można zauważyć, że klienci praktycznie rzucili się na wspomniane lody. W poprzednich latach było głośno o innych produktach. Jakich?

Firma Koral i lody Ekipa

Lody Ekipa są dostępne w dwóch smakach: cytrynowym i truskawkowym. Ich cena to około trzy złote, jednak część marketów podniosła cenę, kiedy wzrosło zainteresowanie tym produktem. Głos w tej sprawie zabrał nawet Mariusz Jurek, Dyrektor Generalny PPL Koral. Więcej o tym TUTAJ. Co ciekawe, droższe od samych lodów są opakowania po nich... Na niektórych internetowych licytacjach można je kupić za niebotyczne sumy - kilkadziesiąt czy nawet kilkaset tysięcy złotych! 

Lody EkipaLody Ekipa fot. Lody Koral

Torebki Wittchen

W 2016 roku w Lidlu podobną "bitwę" stoczyli klienci, którzy wybrali się po torebki marki Wittchen. Produkty były w nieco niższych cenach niż w firmowych salonach tej marki, a to przyciągnęło do marketów masę klientów. Kiedy drzwi do sklepu zostały otwarte ludzie dosłownie biegiem ruszyli w kierunku koszy z torebkami. Część osób nawet nie przyglądała się produktom, tylko brała dosłownie każdy, który był pod ręką. Zdarzali się też klienci, którzy z całym naręczem toreb kierowali się do kas.

 

Darmowe kanapki w Burger King

Istne szaleństwo miało miejsce także w 2015 roku podczas otwarcia restauracji Burger King w Galerii Trasy Zamkowe w Lublinie. Dla pierwszych stu osób były przewidziane darmowe burgery. Jak można się domyślić, na miejscu zjawiło się znacznie więcej osób. Osoby zainteresowane darmowymi burgerami zjawiły się przed galerią handlową na kilka minut przed jej otwarciem, a później wzięły udział w wyścigu na ruchomych schodach. Najbardziej zdeterminowani biegli po ruchomych schodach nawet w przeciwnym kierunku ich jazdy. Tylko najszybszym udało się dobiec do celu i dostać burgera za darmo.

 

Bitwa o Crocsy

Zdaje się, że najwięcej bitew o najróżniejsze produkty stoczyło się w Lidlu. To też w tym miejscu klienci przepychali się w tłumie, by zdobyć choć jedną parę butów marki Crocs. Cały towar sprzedał się na pniu, dlatego kilka tygodni później w dyskoncie pojawiła się nowa dostawa butów. Zainteresowanie klientów wcale nie było mniejsze.

 

Karp w Lidlu

W sieci nie brakuje też nagrań z szaleństwa zakupowego, podczas którego klienci chcieli kupić... karpia. Na kilka dni przed Bożym Narodzeniem w 2017 roku mogliśmy się przekonać, że nadchodzące wówczas święta zamiast jednoczyć, to podzieliły. Podczas wizyty w dyskoncie klienci mogli zapomnieć o miłym zachowaniu. Kilka minut po otwarciu sklepu można było usłyszeć w nim krzyki przepychających się ludzi, którzy niemal wyrywali sobie z rąk opakowania z przecenioną rybą.

 

Kolekcja Balmain dla H&M

Dużym zainteresowaniem cieszyła się także kolekcja domu mody Balmain dla H&M. Co prawda ubrania były tańsze niż w butikach Balmain, ale nadal ich ceny były stosunkowo wysokie. Za marynarkę czy sukienkę trzeba było zapłacić ok. 500 złotych, za koszulę ok. 300 złotych, a za buty ok. 600 złotych. Ceny nie zniechęciły do zakupów. Przed sklepem H&M, znajdującym się w centrum Warszawy, zjawiły się tłumy, z którymi próbowała się uporać ochrona lokalu.

Szał zakupów Balmain dla H&MSzał zakupów Balmain dla H&M Lula.pl

Szał zakupów - premiera Balmain dla H&MSzał zakupów - premiera Balmain dla H&M Screen wideo Lula.pl