Partnerka Przemysława Salety usunęła implanty, a teraz chwali się ciałem. Dogryzła tym, którzy robią sobie selfie na siłowni

Jakiś czas temu Karolina Woźniak usunęła implanty piersi. Niedawno zaprezentowała efekty treningów w półnagiej stylizacji.

Przemysław Saleta od kilku lat związany jest z Karoliną Woźniak - modelką, która ma za sobą sesje zdjęciowe między innymi w ''Playboy'u'' i ''CKM-ie''. Pracowała również dla wielu firm odzieżowych, producentów jachtów, a także galanterii skórzanej. Od tamtego czasu w życiu wybranki boksera sporo się zmieniło. Jakiś czas temu usunęła implanty biustu, a ostatnio pochwaliła się umięśnionym ciałem. Trzeba przyznać, że wygląda zjawiskowo!

Zobacz wideo "Przerwa na kawę" z Przemysławem Saletą

Partnerka Przemysława Salety chwali się zgrabnym ciałem

Karolina Woźniak w listopadzie ubiegłego roku poinformowała w mediach społecznościowych, że zdecydowała się na ważną zmianę. Modelka ujawniła, że zamierza poddać się operacji usunięcia implantów. Przyznała, że decyzja o powiększeniu piersi była błędna.

Pozbyłam się implantów, które jakkolwiek patetycznie to brzmi, miałam wrażenie, że kamuflują moje prawdziwe oblicze, a dodatkowo szufladkują. I wiecie co? Była to najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć! Czuję się rewelacyjnie! Tak w 100% sobą - napisała.

Ostatnio opublikowała na Instagramie odważne zdjęcie w rozpiętej koszuli. Modelka eksponuje na nim umięśniony brzuch. Zdobyła się również na kilka słów dotyczących aktywności fizycznej. Przy okazji wyśmiała wszystkich, którzy na bieżąco relacjonują zmagania na siłowni. 

Od ponad miesiąca trenuje codziennie, nie relacjonując tego na InstaStories. I tak się zastanawiam, czy to w ogóle się liczy? Czy spaliłam jakieś kalorie? A może w ramach pokuty za ten brak sportowego ekshibicjonizmu przybędzie mi kilka niechcianych kilogramów?
A tak prawie całkiem serio, drodzy #selfielovers, zdradzę Wam pewien sekret. Zarysowany czworogłowy i wyrzeźbiony sześciopak jest dużo bardziej wiarygodnym dowodem na to, że ćwiczycie, niż selfie w lustrze na siłowni tudzież (o zgrozo) szatni/toalecie - dodała.

Naszym zdaniem każdy może dodawać zdjęcia, jakie tylko chce, jednak trzeba przyznać, że Karolina wykonała kawał dobrej roboty. Jak podoba Wam się w takim wydaniu? Bez wątpienia takiego ciała mogłaby jej pozazdrościć niejedna kobieta. 

Więcej o: