TVP wycięło fragmenty koncertu, w których pojawiła się transpłciowa prowadząca. Internauci oburzeni, a telewizja się tłumaczy

Jeszcze nie opadły emocje po notowaniu Listy Przebojów Trójki, a w Telewizji Polskiej wydarzył się kolejny skandal. Stacja wycięła fragmenty koncertu, w których pojawiła się Nikkie de Jagger.

Nie cichną echa wokół piątkowego notowania Listy Przebojów Radiowej Trójki, w której na pierwszym miejscu uplasował się polityczny utwór Kazika Staszewskiego ''Twój ból jest lepszy niż mój''. Niedługo później notowanie zostało anulowane, a w mediach zawrzało. Oburzeni byli zarówno słuchacze, jak i muzycy.  Za karę zawieszono Bartka Gila, a Marek Niedźwiedzki złożył wypowiedzenie. Głos w tej sprawie zabrali między innymi Dawid Podsiadło i Organek. Okazuje się, że to niejedyny skandal cenzorski. W Telewizji Polskiej doszło do podobnej sytuacji.

Zobacz wideo Roksana Węgiel zrobiła sobie zdjęcie z parą prezydencką. Niektórzy zarzucili jej stronniczość. Co im odpowiedziała?

TVP cenzuruje Eurowizję

Niedawno Telewizja Polska wyemitowała transmisję koncertu ''Eurovision: Shine a light. Niestety, polscy widzowie nie mogli obejrzeć całości, ponieważ stacja postanowiła usunąć fragmenty, w których pojawiała się słynna transpłciowa prowadząca - Nikkie de Jagger, z kanału Nikkie Tutorials. Za każdym razem, gdy gwiazda zabierała głos, w telewizji pojawiało się pasmo reklamowe.

Użytkownicy Twittera szybko zauważyli, że transmisje koncertu z holenderskiej, niemieckiej czy norweskiej telewizji znacząco różnią się od polskiej wersji. Natychmiast opublikowali skandaliczne fragmenty w sieci. Pojawiło się mnóstwo słów krytyki. 

To prawda, że TVP wycięła z koncertu eurowizyjnego fragmenty z transseksualną youtuberką NikkieTutorials? Poniżej screeny z transmisji holenderskiej, norweskiej i niemieckiej TV. W TVP były reklamy?

Idiotyczne, ale czego się spodziewaliśmy po TVP?

Ja nie mogę. Z każdym dniem coraz bardziej budzimy się w reżimie. 

Skontaktowaliśmy się z rzecznikiem Telewizji Polskiej w celu wyjaśnienia sprawy. Ten zaznacza, że reklamy były zaplanowane już wcześniej, jeszcze gdy TVP nie znało listy prowadzących. 

Przerwy reklamowe były zaplanowane i uzgodnione z organizatorami koncertu, przed przekazaniem TVP listy prowadzących imprezę. TVP nie ingerowała w treść koncertu - czytamy w krótkim oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji. 

Całą transmisję można było obejrzeć na YouTubie, a także w BBC One. Jak sądzicie, to celowe zachowanie Telewizji Polskiej czy czysty przypadek?

Więcej o: