Doda zaliczyła wpadkę na scenie. Spod prześwitującej kreacji widać było jej majtki. Na Instagramie zażartowała z siebie po mistrzowsku

Doda kilka dni temu pojawiła się w teatrze Roma. Miała na sobie oryginalną stylizację, spod której prześwitywała jej bielizna. Teraz odniosła się do tego i wybrnęła w swoim stylu.
Zobacz wideo

Kilka dni temu odbył się koncert Dody, podczas którego promowała swoją najnowszą płytę "Dorota". Był nagrywany i pojawi się na DVD, więc artystce zależało, żeby się jak najlepiej zaprezentować. Niestety, nie wszystko wyszło perfekcyjnie, a media wytknęły jej wpadkę.

Doda śmieje się ze swojej wpadki

Doda miała na sobie srebrny kombinezon z falbanką, spod którego prześwitywała jej bielizna. I to właśnie to wytknęli jej dziennikarze. Piosenkarka nie zignorowała tych zaczepek i skomentowała swoją stylizację w żartobliwy sposób.

Dziękuję całej orkiestrze, dyrygentowi Wojtkowi Zielińskiemu, ekipie alpinistów, ekipie z teatru Roma, dziękuję dyrektorowi za piękna scenografię, @aleksykaa za fryzurę, @lucas_adelon_rembas za make up, @kujawa.patrycja_designer za sukienki, mamie za majtki, sobie za głos - napisała na Instagramie.

Internauci od razu podłapali aluzję:

Mamie za majtki. To najważniejsze podziękowanie!
Mama wiedziała, jakie majtki wybrać. Wyglądałaś olśniewająco.
Królowa jest tylko jedna - piszą w komentarzach.

Niektórzy ze szczerością przyznali, że gdyby nie zwróciła im uwagi na majtki, to nawet by nie zwrócili na nie uwagi.

I taka jest zdrowa reakcja - odpisała Doda.

Doda po raz kolejny udowodniła, że z dystansem podchodzi do tego, co piszą o niej media. Jak oceniacie jej reakcję? Was też rozbawiła?

AW

Więcej o: