Agnieszka Chylińska dziękuje Owsiakowi za uratowanie życia jej dzieci. Fani poruszeni: Twoje słowa chwytają za serce

Agnieszka Chylińska, tak jak inne gwiazdy, również stoi murem za Owsiakiem. Nagrała szczere wideo, w którym dziękuje Jurkowi za sprzęt medyczny zakupiony przez WOŚP.

Agnieszka Chylińska w środę zaskoczyła swoich fanów, pisząc, że nie przyłączy się do inicjatywy Dody #artyściprzeciwnienawiści. "Zmienianie świata zaczyna się od siebie" - napisała. Nie oznacza to jednak, że nie wspiera WOŚP-u i Jurka Owsiaka. Wręcz przeciwnie. Udowodniła to, publikując na Instagramie film nagrany w pokoju swoich dzieci. Opowiedziała wzruszającą historię, która jednocześnie jest apelem do Jurka Owsiaka.

Chciałabym powiedzieć do Ciebie parę słów nie jako Pani z telewizji, ale jako mama Ryszarda, Esi i Krystynki.

Agnieszka Chylińska dziękuje Owsiakowi za uratowanie życia swoich dzieci

Chylińska wyznała, że każde z jej trojga dzieci, tuż po urodzeniu korzystało ze sprzętu medycznego fundowanego przez WOŚP.

Chciałabym powiedzieć Ci, że dzięki Twojej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, kiedy moje dzieci się urodziły, to każde z nich zostało zaopiekowane, wyleczone i uratowane dzięki Twojemu sprzętowi ze słynnym, czerwonym sercem.

Agnieszka drżącym głosem poprosiła Owsiaka, żeby się nie dawał, bo bezbronni ludzie bardzo go potrzebują.

Z pozdrowieniami od całej mojej rodziny, trzymając za Ciebie bardzo mocno kciuki, prosząc Cię o to, żebyś się nie dawał, tylko pamiętał o tym, że potrzebują Ciebie ludzie tacy bezbronni i tacy bezradni jak te moje dzieciaki wtedy.
Zobacz wideo

Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy internautów, którzy popierają zdanie Chylińskiej.

Aga bardzo mądre słowa, popieram cię w pełni. To jest wspaniały apel, taki prosto z serca. Czuję podobnie jak ty.
Super! Aga naprawdę twoje słowa chwytają za serducho. #MuremZaOwsiakiem
Pięknie powiedziane. Tak prawdziwie.
Popieram i dziękuję za te słowa Agnieszka . Aż się poryczałam. Kocham Cię.

My również popieramy zdanie Agnieszki Chylińskiej!

JP

Więcej o: