Marcelina Zawadzka wsparła akcję charytatywną. Internauci zamiast chwalić, krytykują: Tani lans. Zdenerwowana odpowiada

Marcelina Zawadzka stara się wykorzystywać swoją popularność, żeby pomagać innym. Gdy zaangażowała się w akcję charytatywną, internauci zarzucili jej, że robi to tylko na pokaz.

Marcelina Zawadzka wzięła właśnie udział w inicjatywie społecznej. Tym razem była jedną z gwiazd, które zaangażowały się w akcję fundacji "O mały włos". Prezenterka "Pytania na Śniadanie" zachęca w niej do tego, żeby swoje obcięte włosy przekazywać na peruki dla potrzebujących dzieci oraz kobiet. W tym celu opublikowała na Instagramie zdjęcie z linkiem do akcji, podpisując je:

Całym sercem wspieramy.

Na pewno nie spodziewała się tak gwałtownej reakcji fanów. Niektóre wpisy były bezlitosne:

A ty już oddałaś? Bo pachnie słabym lansem...
Łatwo popierać...ale ciężko oddać. Słabe.
Skoro bierzesz udział w takiej kampanii i namawiasz do oddania włosów, to bądź przykładem.
Albo w czymś się jest naprawdę albo tylko się na tym lansuje.
Nie jest sztuką stanąć z kartką i nie działać. Niestety dla mnie tani lans.
 

Była Miss Polonia nie pozostawiła tych zarzutów bez komentarza:

Moje włosy w chwili obecnej dyskryminuje to, że są rozjaśnione i zbyt zmęczone wiecznymi stylizacjami. Nie nadają się do oddania. Rozmawiałam o tym z Agnieszką z fundacji.

Po czym ewidentnie zdenerwowana dodała:

Na tym się nie lansuję! Jestem tylko nośnikiem! Osobą, która może dać innym pomysł do pomocy, o to też zostałam poproszona! Wspieram tę fundację od dawna! Wiem, ile osób wsparła i ile peruk wykonała za darmo!

Czy nie macie wrażenia, że niektórzy jednak przesadzają i szukają dziury w całym?

AG

Marcelina Zawadzka w odważnej kreacji. Inna polska gwiazda założyła IDENTYCZNĄ, a wyglądała zupełnie inaczej. Która lepiej?