Małgorzata Rozenek po "Milionerach" tłumaczy swojego ojca: Nadal twierdzi, że... Fani: Ja mu wierzę

Małgorzata Rozenek napisała, że przegrała z mężem w "Milionerach", bo jej ojciec źle usłyszał pytanie. Tłumaczenie się jej ojca jest naprawdę oryginalne!

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan wzięli udział w świątecznym wydaniu "Milionerów". Odpadli na pytaniu za 125 tysięcy, na które błędnie odpowiedzieli, ponieważ zadzwonili po pomoc do ojca Rozenek, a ten wskazał im fałszywą odpowiedź. Przypomnijmy, że pytanie brzmiało:

Samice torbaczy mają: a) 2 serca, b) dwie macice, c) trzy żołądki, d) jedną nerkę.

Prawidłowa była odpowiedź b, a pan Stanisław wskazał odpowiedź c. Jak wytłumaczył ten fakt? Rozenek przedstawiła to na Instagramie.

Tata dalej twierdzi, że usłyszał żwacze, a nie torbacze - napisała hashtagami.

Żwacz to jeden z trzech przedżołądków u zwierząt przeżuwających, więc nawet gdyby chodziło o żwacze, to jury "Milionerów" musiałoby być wyrozumiałe aż do przesady, żeby uznać odpowiedź pana Stanisława za prawdziwą. Mimo to fani Rozenek nie mieli mu tego za złe.

Hehe, tato na pewno nie kłamie i źle usłyszał.
I tak byliście najfajniejsi. A tacie wierzę, bo chyba zasięg był słaby.
Tata nie słyszał Ciebie ewidentnie! Ślicznie wyglądałaś, Małgorzato, pozdrowienia dla całej rodzinki - pisali.

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan wygrali ostatecznie 40 zamiast 125 tysięcy i taką właśnie kwotą zasilili fundację TVN. A Wy wierzycie panu Stanisławowi?

Zobacz wideo

JZ

Więcej o: