Joanna Koroniewska na wakacjach. "Spełniłam marzenie". Pod zdjęciem burza: To okrutne! Odpowiada

Joanna Koroniewska pochwaliła się wizytą w delfinarium. Zapewne nie spodziewała się, że post wzbudzi tyle emocji.

Joanna Koroniewska od kilku dni przebywa na wyspie Lanzarote, gdzie uprawia sporty na świeżym powietrzu, podziwia okoliczną architekturę i przyrodę oraz wypoczywa na plaży. Od wczoraj do tej listy można już dopisać kolejną aktywność. W poniedziałek aktorka odwiedziła delfinarium, gdzie miała okazję pobawić się z delfinami.

Dzisiaj spełniłam jedno z największych swoich marzeń - bawiłam się, przytulałam i całowałam delfiny - napisała uradowana.
 

Nie wszyscy jednak podeszli do sprawy z równie dużym entuzjazmem. Kilka osób zarzuciło Koroniewskiej brak wrażliwości dla zwierząt, mówiąc, że w takim miejscu delfiny zwyczajnie nie mogą być szczęśliwe.

Raczej nie cudownie dla delfinów. Zostały na siłę wsadzone do basenu i są w niewoli...
Przygnębiają mnie takie miejsca... Inni się podniecają występami delfinów, a mi się płakać chce.
Pani Asiu. Bardzo proszę poczytać o delfinach trzymanych w takich miejscach. To jest naprawdę okrutne życie dla nich. Mam nadzieję, że zmieni pani zdanie.

Koroniewska szybko napisała kilka słów na swoje usprawiedliwienie.

W każdym miejscu jest inaczej - nie można wrzucać do tego samego worka wszystkich tego typu miejsc i sytuacji. Te cztery, które ja widziałam nie były schwytane w oceanie, ale za dużo by o tym pisać. Zapoznałam się najpierw z ich historią, zanim podjęłam decyzję. Dlatego zawsze warto przed wydaniem swojej opinii poczytać o miejscu, w którym one się znajdują i o ich sytuacji - ja również absolutnie nie zgadzam się na żadne znęcanie się nad zwierzętami, ale idąc tym tropem, radzę na początku zacząć od siebie. Proszę samemu nie jeść mięsa, nie chodzić z dziećmi nawet do zoo, nie kupować skórzanych butów etc, a potem śmiało oskarżać innych - zaczęła.

Aktorka broniła się też mówiąc, że jej profil na Instagramie nie jest odpowiednim miejscem do takich dyskusji.

Myślę też, że są specjalne portale i miejsca do wyrażania takich poglądów - a mnie, zachęcam po prostu nie obserwować. Wszystkim jednak życzę miłego wieczoru! Zwłaszcza, że hejt w internecie jest także bardzo niebezpieczną sprawą - zwłaszcza kiedy dotyka nasze dzieci, tak więc #stophejtom.

A co Wy o tym sądzicie? Która strona miała rację?

Joanna Koroniewska Wielkanoc spędza na egzotycznej wyspie. Widoki zapierają dech w piersiach!

MK