Robert Lewandowski opowiadał o ciąży Ani, ale po TYM pytaniu zakończył wywiad. "Dobra, dzięki"

Robert Lewandowski podczas sobotniej konferencji prasowej opowiadał o dziecku i samopoczuciu Ani. Jednak kolejne pytania mocno go zirytowały!

Anna i Robert Lewandowscy lada moment po raz pierwszy zostaną rodzicami. Nic więc dziwnego, że jest to temat, który nadzwyczaj interesuje dziennikarzy. Sam Robert o tacierzyństwie opowiada dość niechętnie. Nie inaczej było i tym razem. Na konferencji prasowej po sobotnim meczu Bayernu Monachium z Borussią Dortmund jeden z reporterów zapytał sportowca, czym się bardziej stresuje: nadchodzącymi rozgrywkami z Realem Madryt czy zbliżającym się porodem. 

Na razie spokojnie, zarówno do jednego jak i drugiego podchodzimy. Mam nadzieję, że tu i tu będzie dobrze, bez większych komplikacji - odpowiedział Lewy.

Następne pytanie dotyczyło samopoczucia przyszłej mamy. 

Czuje się dobrze, przecież to nie choroba. Widać po niej, że nie ma większych problemów - skwitował sportowiec.

Dziennikarze nie dawali za wygraną. Chcieli wyciągnąć jak najwięcej informacji o polskim "royal baby". Jego cierpliwość skończyła się, kiedy został zapytany o sprzęty dla dziecka. 

Mieszczą wam się jeszcze w domu rzeczy dla dziecka? - zapytał jeden z redaktorów.
A co, byłeś i widziałeś? - zapytał wyraźnie rozdrażniony piłkarz.
Nie. Słyszałem, że jesteście zasypywani przez producentów... - kontynuował dziennikarz.
Ja też wiele rzeczy słyszałem. Dobra, dzięki - odpowiedział Lewy i w ten sposób zakończył wywiad.

Co o tym wszystkim sądzicie? Pytania do naszego najlepszego napastnika rzeczywiście zbytnio naruszały jego prywatność?

MM

Robert Lewandowski o tym, jak będzie wychowywać dziecko. "Mój tata nauczył mnie, że..."