Oscar dla "Idy"! Wielki sukces polskiego kina. Pawlikowski na scenie: Nie wiem, jak się tu dostałem

Mamy to! Oscar za najlepszy film nieanglojęzyczny trafił w ręce twórców "Idy".

Na taki sukces w Hollywood polskie kino czekało od dawna. "Ida" zwyciężyła w swojej kategorii i otrzymała najbardziej znaną nagrodę filmową - Oscara. Nie tylko dla polskiej ekipy był to moment historyczny.

Paweł Pawlikowski odbierając nagrodę był wyraźnie wzruszony. Przyznał, że życie jest pełne niespodzianek i choć jego dzieło zebrało już wiele nagród, było widać, że jest poruszony tak prestiżowym wyróżnieniem. Mówił długo, nie zniechęciła go nawet zagłuszająca jego przemowę muzyka.

Nie wiem, jak się tu dostałem, zrobiłem czarno-biały film o potrzebie spokoju, wycofania się ze świata i kontemplacji. I oto jestem, w tym zgiełku, w centrum światowej uwagi. To fantastyczne, życie jest pełne niespodzianek - mówił Pawlikowski podczas półtoraminutowego monologu.

Nagrodę zadedykował zmarłej żonie oraz swoim rodzicom.

Paweł Pawlikowski- mowa dziękczynna bez-cen-na!!!! Tyle luzu i spontanicznego szczęścia w krainie sztucznosci i botoksu!!!! Nasi górą - napisała na Facebooku Karolina Korwin Piotrowska.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

To historyczny moment dla polskiego kina. "Ida" była dziesiątym polskim filmem, który w historii Oscarów był nominowany w kategorii obrazów nieanglojęzycznych, ale pierwszym, który wyjedzie z Los Angeles ze statuetką.

jus

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.