Lopez wyglądała seksownie. Ale popełniła jeden błąd: usiadła. Tego raczej nie chciała pokazać (i wcale nie mówimy o bieliźnie)

Jennifer Lopez lubi odsłonić to i owo, a że faktycznie może pochwalić się idealnymi kształtami, fani (i nie tylko) patrzą na nią z przyjemnością. I teraz też wszystko byłoby pięknie, gdyby nie pewien szczegół.

Piosenkarka odwiedziła studio programu "Despierta America", gdzie miała promować najnowszy film ze swoim udziałem - thriller "The Boy Next Door". Tym razem zrezygnowała z odważnego dekoltu (jednego z głównych bohaterów tegorocznych Złotych Globów), a postawiła na seksowną sukienkę od Davida Komy.

Lopez odsłoniła nogi, pokazała seksowne ramiona, a bok kreacji prezentował jej talię. I tu właśnie jest pies pogrzebany. Bo niby ciało jest idealne, a do tego ślicznie opalone, ale wygląda na to, że gwiazda podała styliście nieco inne wymiary. Jak inaczej wytłumaczyć to, co działo się pomiędzy skrawkami materiału? Wystające boczki, które ukazały się, gdy gwiazda usiadła, chyba nie były zamierzonym efektem.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Co by nie pisać, całość i tak wygląda super. A fakt, że nie do końca idealnie? Może i lepiej, bo figura Lopez naprawdę może wpędzić w kompleksy.

embed
Zobacz wideo

jus

Materiały partnera

Paper Dolls Sukienka etui czarny

Even&Odd Czółenka black

sweet deluxe BEATRIX Kolczyki silber/crystal

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.