Orlando Bloom - nie stać go na mieszkanie

Patrząc na gwiazdy z Hollywood można odnieść wrażenie, że mogą sobie pozwolić dosłownie na wszystko - ogromne rezydencje z basenami, luksusowe Bentleye, najdroższe ciuchy plus zatrudnianie całej ekipy - rzeczników, stylistów i innych doradców. Niestety dom w Londynie dla wielu z nich wciąż pozostaje kwestią marzeń. Przykład? Orlando Bloom. W taki razie z kupnem mieszkania w Warszawie, Orlando też może mieć problem.

To dość zaskakujące, że Orlanda nie stać na mieszkanie w Londynie. W końcu nie mówimy tutaj o jakimś pierwszym lepszym aktorze, który pokazał się w serialowym epizodzie. Chodzi o samego Orlando Blooma - człowieka, który zagrał jedną z głównych ról w kultowym i dochodowym "Władcy Pierścieni" oraz bardzo popularnych - "Piratach z Karaibów".

Ale zacznijmy od początku. Zmęczony aktor uznał, że czas nieco przystopować swoją karierę i odpocząć. Postanowił kupić jeden z londyńskich apartamentów i tam spędzić kilka najbliższych miesięcy. Z uśmiechem na twarzy zabrał się do przeglądania ofert. Niestety uśmiech szybko zmienił się w niemiłe zaskoczenie, kiedy odkrył, że jest za biedny na jakikolwiek z nich! Bloom się automatycznie podłamał.

Aktorzy, nawet najlepiej zarabiający, to biedacy w porównaniu na przykład z finansistami. To ich stać na mieszkanie w Londynie, nie nas.

Orlando zrezygnował co prawda z kupna apartamentu, ale nie z przeprowadzki. Wpadł na dość ciekawy pomysł - postanowił zbudować farmę! I to nie byle jaką, bo ekologiczną! Widać idzie w ślady Cameron Diaz, która zapowiedziała, że jej marzeniem jest wypasanie krów na wsi i zamierza je zrealizować.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.