Timberlake w dzieciństwie wyglądał żałośnie

Popularny piosenkarz w wywiadzie dla magazynu "Bravo" przyznał, że w dzieciństwie dziewczyny zupełnie nie zwracały na niego uwagi:Najgorsze, że dziewczyny mnie olewały. Byłem nieproporcjonalnie zbudowany: wysoki, chudy, a na głowie rosła mi ta idiotyczna kupa loków. Nienawidziłem mojej fryzury i do dziś nie noszę loków.

Justin był w młodości grzecznym chłopcem i dobrym uczniem. Jak sam stwierdził, nie był kujonem ale po prostu lubił się uczyć, dlatego z większości przedmiotów miał same piątki. Timberlake także przyznał, że teraz nie jest świętoszkiem i nie chce być wzorem do naśladowania. W trudnych momentach Timberlake może jednak liczyć na wsparcie mamy:

Showbiznes bywa brutalny, więc warto mieć kogoś, komu można zaufać.

Justin powiedział więcej o zaufaniu, a dokładniej o tym, że ciężko przychodzi mu obdarzanie nim kobiet w początkowych fazach związku. Wszystko dlatego, że w dzieciństwie wiele razy zawiódł się na płci przeciwnej:

Gdy byłem nastolatkiem panny mnie zdradzały. Czułem się zraniony. Bardzo mi zależy na dobrze funkcjonującym związku, opartym na miłości i zaufaniu.

Na koniec Justin uraczył wszystkich czytelników cudowną złotą myślą:

Tylko ten, kto jest w stanie kochać i przyjmować od innych miłość może być szczęśliwy.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.