Gwiazdy z kanałów

Już w pierwszym tygodniu wyświetlania w Stanach Zjednoczonych pobili "300". Po trzech filmach kinowych, kilku serialach animowanych, wielu komiksach i paru grach niesamowite żółwie wracają do gry o sławę i popularność. W dwa tygodnie "Wojownicze Żółwie Ninja" zarobiły ponad 40 milionów dolarów, a twórcy już myślą o kontynuacji.

Pierwsze filmy kinowe o Wojowniczych Żółwiach Ninja były w pewnym sensie urocze i choć urok został, to ciężko je dzisiaj oglądać bez przymrużenia oka. Lateksowe kostiumy i śmieszne sceny walki oczywiście świadczą o wysokiej kulturze campu tamtych produkcji, ale dzisiaj taki film nie mógłby zarobić pieniędzy. Tegoroczne "Wojownicze Żółwie Ninja" są więc animacją pełną gębą, bo animacje to w końcu przyszłość kina.

W produkcję filmu zaangażowały się wielkie sławy, dzięki czemu animowani bohaterowie mówią głosami prawdziwych gwiazd:

Sarah Michelle Gellar - znana z "Buffy - postrach wampirów"...

...wcieliła się w April O'Neil - reporterkę, która pomaga Żółwiom.

Chris Evans, który brylował w "Fantastycznej czwórce"...

Chris Evans (Photorazzi)

...w "Wojowniczych Żółwiach Ninja" dostał ciało Casey'a Jonesa, czyli kolejnego człowieczego pomocnika Żółwi.

Patrick Stewart, znany każdemu fanowi "X-menów" i "Star Treka"...

Patrick Stewart (Photorazzi)

...gra natomiast śmiertelnego wroga Wojowniczych Żółwi Ninja, a mianowicie milionera Maxa Wintersa.

Mako, którego ostatnio mogliśmy widzieć w "Wyznaniach gejszy"...

Mako (Photorazzi)

...wcielił się w mentora i opiekuna Żółwi, mistrza Splintera.

Kevin Smith, czyli wielki reżyser i czasami zabawny aktor (czasami aktor, bo zabawny jest zawsze)...

Kevin Smith (Photorazzi)

...zagrał pociesznego kucharza o smacznym pseudonimie Diner.

Trochę więc blado na tym tle wypadają same Żółwie, którym głosu udzielili po prostu spece od dubbingu, których nazwiska raczej ciężko skojarzyć.

Stany Zjednoczone już zeszły do kanałów i wszyscy mówią, że jest im tam dobrze. My też byśmy z chęcią odwiedzili ścieki z wysportowanymi żółwiami, ale na tę przyjemność będziemy musieli poczekać do września.

Więcej o: