Syn Zenka Martyniuka trafi na miesiąc do aresztu. Zapadła decyzja sądu

Zapadła decyzja sądu w sprawie Daniela M., który złamał zasady kwarantanny. Mężczyzna spędzi cztery tygodnie w areszcie.

Syn Zenka Martyniuka niedawno wrócił z Holandii i Niemiec. W związku z tym został skierowany na przymusową kwarantannę. Jednak Daniel M. nie przejął się odgórnymi zaleceniami i mimo zakazu przebywał poza domem. Musiała interweniować policja, a sprawa rozwinęła się dynamicznie. Decyzją sądu Daniel M. został aresztowany.

Zobacz wideo Daniel M. odpowiada na pytania internautów

Syn Zenka Martyniuka aresztowany

Kilka dni temu policjanci przyjechali pod dom syna Martyniuka, żeby sprawdzić, czy zastosował się do przepisów obowiązujących w czasie epidemii i przestrzega obowiązkowej kwarantanny. Jak informował ''Fakt'' Daniel M. miał powiedzieć, że nie może w tej chwili rozmawiać, bo bierze prysznic. Chwilę później policjanci zauważyli, jak wbiega po schodach do mieszkania. 

Syn Martyniuka nie przyjął mandatu, dlatego policjanci skierowali sprawę do sądu. Mimo to Daniel M. nadal był widywany poza mieszkaniem i poruszał się samochodem po mieście. Mężczyzna szybko poniósł konsekwencje swojego nieodpowiedzialnego zachowania.

Prokuratura w Białymstoku postawiła mężczyźnie zarzuty dotyczące łamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Prokurator wnioskował o trzy miesiące pozbawienia wolności.

Jak informuje ''Fakt'' Sąd Rejonowy w Białymstoku zdecydował, że Daniel M. zostanie zatrzymany w areszcie na cztery tygodnie. Ponadto grozi mu do pięciu lat całkowitego pozbawienia wolności. To jednak nie koniec - mężczyzna został ukarany ośmioma mandatami po 500 złotych za niestosowanie się do przepisów prawa, a inspektor sanitarny nałożył na niego karę 10 tys. za łamanie kwarantanny.

KK

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.