Timberlake wywołał skandal, ale to Jackson oberwała. Mija 20 lat od najgłośniejszej afery Super Bowl

Występ Janet Jackson i Justina Timberlake'a podczas Super Bowl wywołał gigantyczny skandal. Od tego wydarzenia mija w tym roku już 20 lat.

Super Bowl, czyli finałowy mecz o mistrzostwo w futbolu amerykańskim ligi NFL, to jedno z najważniejszych sportowych wydarzeń w Stanach Zjednoczonych. W świecie show-biznesu dużo ważniejsze niż sama rozgrywka są jednak występy artystów podczas przerwy meczowej, czyli tzw. halftime shows. Widownia tego dnia jest rekordowa, a koncert dla każdego wykonawcy jest bez dwóch zdań nobilitacją.

Zobacz wideo "To nie miało prawa się wydarzyć". Aleksander Śliwka zaskoczony po zdobyciu AL-KO Superpucharu Polski

Janet Jackson wystąpiła z Justinem Timberlakiem. Od skandalu mija 20 lat

1 lutego 2004 roku na scenie w przerwie Super Bowl pojawili się Justin Timberlake i Janet Jackson. Wywołali skandal, o którym media rozpisują się rok w rok od tamtego czasu. Cóż - trudno o nim zapomnieć. Ich występ przyćmił cały mecz.

Jackson była tego wieczoru główną gwiazdą, a młodziutki Justin był wówczas jej gościem specjalnym. Po tym, jak wszedł na scenę, wszyscy zamarli. Piosenkarz w pewnym momencie zerwał z wokalistki górę jej kostiumu i odsłonił światu jej biust. Transmitowane na żywo wydarzenie wywołało liczne głosy oburzenia. Następnego dnia Timberlake wydał oświadczenie, w którym zapewniał, że "było to niezamierzone". Janet "przeprosiła za incydent". Fala krytyki była jednak tak duża, że następnego dnia Jackson również wydała oświadczenie, w którym przyznała, że było to zamierzone posunięcie, a do takiego pomysłu doszli podczas... prób generalnych przed występem.

Po otrzymaniu ponad pół miliona skarg wszczęto w tej sprawie postępowanie. Ostatecznie stacja CBS, która transmitowała show, musiała zapłacić ponad pół miliona dolarów kary, a muzyka Janet znalazła się na czarnej liście stacji muzycznych (zarówno telewizyjnych, jak i radiowych). Następnie Justin dostał dwie nagrody Grammy, a Janet wydała płytę, która stała się najgorzej sprzedającym się albumem od 1984 roku. Dopiero po latach, gdy na całą sytuację spojrzano z innej perspektywy, opinia publiczna zrozumiała, że to nie wokalistka była tu winna. W 2021 roku Timberlake oficjalnie ją przeprosił.

W 2022 roku na temat afery powstał film dokumentalny stworzony przez "The New York Times". Janet Jackson przyznała w nim, że to ona zasugerowała Justinowi Timberlake'owi, aby nie zabierał głosu w sprawie. - Pamiętam, że kiedy pierwszy raz rozmawialiśmy, to powiedziałam mu, żeby przemilczał całą historię. Wiedziałam, że i tak cała negatywna uwaga skupia się na mnie, więc nie chciałam, żeby sobie zaszkodził. Powiedziałam: "gdybym była tobą, to w ogóle bym się nie wypowiadała" - zdradziła wokalistka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.