Gwiazda "The Voice of Poland" nie chce grać za paczkę długopisów czy skrzynkę wódki. Słuszny apel wkurzonej wokalistki

Aleksandra Nizio wystąpiła w piątej edycji "The Voice of Poland". Zwycięsto z pozoru miało otworzyć jej drzwi do dalszej kariery, tymczasem wygląda na to, że artystka dalej spotyka się z propozycjami pracy, z którą nie oferuje się jej wynagrodzenia. Zbulwersowana wokalistka zwróciła się z tym problemem do swoich fanów.

Aleksandra Nizio rozpoznawalność zyskała dzięki zwycięstwu w "The Voice of Poland". I chociaż osiągnęła spory sukces, wciąż ugruntowuje swoją pozycję w polskim show-biznesie. Aktywnie zawiaduje również swoim instagramowym profilem, za którego pośrednictwem kontaktuje się z fanami. Ostatnio 26-latka jasno sprzeciwiła się pracy, za którą nie oferuje się wynagrodzenia. Swoje rozgoryczenie związane z tą "formą zatrudnienia" wyraziła w mediach społecznościowych. 

Zobacz wideo Justyna Steczkowska wraca do „TVoP". Chciałaby pracować z Dodą?

"The Voice of Poland". Aleksandra Nizio sprzeciwia się pracy bez wynagrodzenia

Jak podaje portal Tele Magazyn, wokalistka zadała internautom bezpośrednie pytanie. Chodziło o propozycje "pracy", za które ktoś nie proponował im wynagrodzenia lub było ono - można powiedzieć - symboliczne. 

Powiedzcie mi, kto z was kiedykolwiek otrzymał wiadomość, żeby wykonać swoją pracę za skrzynkę wódki, za nic, za uśmiech, ku...wa, za dozgonną wdzięczność i paczkę długopisów?...takie rzeczy doprowadzają mnie do białej gorączki. Serio - przyznała zdegustowana.

Aleksandra Nizio zapewniła fanów, że nie chodzi jej o koncerty charytatywne, których głównym założeniem jest pomoc innym. Przyznała jednak, że występu sceniczne są jednym z jej źródeł dochodu, z których na co dzień się utrzymuje. 

Jestem mistrzem koncertów charytatywnych, ale...to jest moja praca! Ja za to płacę rachunki, za to żyję! Tak jak wy chodzicie do pracy od 8 do 16, od 16 do 23, od 23 do 7 rano, ja również na tym zarabiam pieniądze, dzięki którym jestem w stanie utrzymać się, kupić jedzenie i normalnie żyć - poskarżyła się.

Na koniec podkreśliła, że zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest jedną z najbardziej rozchwytywanych gwiazd polskiej estrady, jednak fakt ten nie powinien decydować o tym, czy pracodawca zaoferuje jej wynagrodzenie za występ. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.