Córka Jacka Kaczmarskiego opowiedziała o anoreksji. Pandemia przyczyniła się do nawrotu choroby. "To jest codzienna walka"

Patrycja Volny zdecydowała się na szczere wyznanie. Na Instagramie ujawniła, że ponownie ma zaburzenia odżywiania. Podejrzewa, że nawrót choroby jest spowodowany izolacją domową.

Pandemia koronawirusa, z którą cały świat zmaga się już od niemal roku, niesie za sobą wiele innych problemów niż "tylko" zakażenia. Izolacja sprzyja między innymi przemocy domowej. Psychologowie i psychiatrzy uczulają też, że życie w odosobnieniu może pogłębiać problemy ze zdrowiem psychicznym. Ostatnio przekonała się o tym Patrycja Volny, córka Jacka Kaczmarskiego i Ewy Volny.

Zobacz wideo

Patrycja Volny o nawrocie anoreksji

Patrycja Volny nie jest gwiazdą z pierwszych stron gazet i na próżno szukać w sieci informacji z jej życia prywatnego. Tym razem aktorka zdobyła się jednak na szczere wyznanie i opowiedziała o tym, jak domowa izolacja wpłynęła na jej kondycję psychofizyczną. Niestety, córka Jacka Kaczmarskiego ponownie cierpi na zaburzenia odżywiania. Jak wyjaśniła, zdecydowała się o tym opowiedzieć, żeby pomóc innym osobom z podobnymi problemami.

Podejrzewam, że covid i bycie w izolacji, niemożność wyjścia na pewno takim osobom jak ja bardzo się daje we znaki. Aktywność bardzo pomaga w leczeniu i wychodzenie do ludzi. Bycie uwięzionym we własnym mieszkaniu, we własnej kuchni, przy własnej lodówce... Kumam was. To jest walka. To jest codzienna walka - mówi na nagraniu.

Volny szuka pomocy u specjalistów. W sieci udało jej się dotrzeć do kanadyjskiego lekarza Jordana Petersona, który to posiada ogromną widzę w temacie zaburzeń odżywiania. Sama oczywiście podkreśla, że nie jest psychoterapeutą, ale ze względu na na własne doświadczenia wyraziła chęć pomocy i wsparcia innych osób cierpiących na anoreksję.

Mogę parę rzeczy wytłumaczyć. Mogę pomóc zdalnie. Proszę bez wahania uderzać.

Patrycja Volny ujawniła też, że znalazła swój sposób na kontrolowanie wagi oraz wyglądu ciała. Sama nie dostrzega w lustrze, że chudnie, ważenie się również nie jest dla niej wyznacznikiem. Zaczęła więc fotografować swoje nagie ciało. 

Robię sobie zdjęcia nago raz w miesiącu, bo moja waga skacze, ze względu na różne zaburzenia, więc na nią już nie wchodzę. Bo inaczej też tego nie widzę - powiedziała.

Jedno z takich zdjęć znalazło się na jej profilu na Instagramie.

 

Pamiętajmy o tym, żeby w razie zaburzeń i problemów szukać pomocy u specjalistów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.