Viola Kołakowska ma nowe teorie. Tym razem o ministrze Szumowskim. "Czy aby ten jaszczur nie chce wykończyć psychicznie naszych dzieci"

Viola Kołakowska nie ustaje w walce o powrót do rzeczywistości sprzed rozwoju pandemii COVID-19. Znów krytykuje ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego.

Viola Kołakowska przyzwyczaiła nas już do swoich kontrowersyjnych wypowiedzi. Jakiś czas temu przecież podawała w wątpliwość decyzję WHO w sprawie wprowadzenia ogólnoświatowego stanu pandemii, a teraz w mocnych słowach po raz kolejny zaatakowała ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego. Nazwała go jaszczurem.

Zobacz wideo Viola Kołakowka oburzyła się paniką Polaków w obliczu koronawirusa. "Pogięło was"

Viola Kołakowska krytykuje ministra Szumowskiego

Była (?) partnerka Tomasza Karolaka jest oburzona decyzjami rządu w sprawie zamknięcia szkół. Winą obarcza za to głównie Łukasza Szumowskiego, który nie daje swoich rekomendacji, by uczniowie mogli wrócić uczyć się tam, gdzie powinni.

Zaczynam się zastanawiać nad tym, czy aby ten jaszczur nie chce wykończyć psychicznie naszych dzieci. Nie wiem jak Wy, ale ja na to nie pozwolę! Żeby nasze dzieci nie mogły się uczyć, żeby je przetrzymywać w domu i patrzeć jak gasną. Nie pozwólmy na zamykanie szkół naszym dzieciom. Nie pozwólmy na zniszczenie im ich świata i najważniejszych dla nich relacji z rówieśnikami. To dzięki temu się rozwijają i wzrastają. Kształtują horyzonty, poznają swoje granice i tworzą społeczności. To do nich należy przyszłość tego świata. Mam wrażenie, że ktoś chce go zniszczyć u podstaw - prawiła na InstaStories.

Celebrytka nawiązała również do głośnej "afery maseczkowej" z ministrem zdrowia i jego bratem w rolach głównych.

Okrada nas i niszczy nasze życie, a sam świetnie uposażony jest i zabezpieczony. Jak to jednak możliwe, żeby polityk, minister w dodatku, był suwerenem, czyli takim, którego prawo nie obowiązuje - dodała.

Cóż, faktycznie decyzje rządu nie są do końca zrozumiałe. W końcu mówi się o nawrocie pandemii, a dając ludziom maksymalną przestrzeń do życia w postaci otwartych teatrów, klubów, czy większości sklepów, tylko ułatwiamy koronawirusowi rozprzestrzeniać się dalej.