Muzyk Joe Diffie zmarł z powodu koronawirusa. Dwa dni wcześniej informował, że jest zakażony

Wokalista country, Joe Diffie, zmarł z powodu komplikacji wywołanych koronawirusem. W mediach społecznościowych opublikowano informację o śmierci artysty.

Joe Diffie, gwiazdor muzyki country, zmarł w wieku 61 lat. W piątek 27 marca muzyk w mediach społecznościowych poinformował fanów, że otrzymał pozytywny wynik testu na obecność COVID-19 wyszedł pozytywny. Dwa dni później zmarł, o czym poinformowano za pośrednictwem jego oficjalnej strony na Facebooku. 

Joe Diffie nie żyje

Wokalista na Facebooku napisał w piątek, że jest pod opieką medyków po diagnozie na obecność koronawirusa. Poprosił, aby fani szczególnie uważali na siebie w czasie pandemii.

Jestem pod opieką profesjonalnego personelu medycznego i obecnie otrzymuję leczenie po pozytywnym wyniku testu na koronawirusa. Moja rodzina i ja prosimy w tej chwili o prywatność. Chcemy przypomnieć opinii publicznej i wszystkim moim fanom, abyście byli ostrożni podczas pandemii - napisał Joe Diffie 27 marca.

Niestety, dwa dni później na stronie muzyka, zamieszczono nekrolog artysty, który przegrał walkę z koronawirusem. 

Zdobywca GRAMMY, legenda muzyki country Joe Diffie zmarł dzisiaj, w niedzielę, 29 marca z powodu powikłań koronawirusa (COVID-19). Jego rodzina prosi obecnie o prywatność - napisano w oświadczeniu.

John Diffie zdobył popularność dzięki utworowi "Love on the Rocks" w 1988 r. Największe triumfy święcił w latach 90. W 1998 roku po raz pierwszy zdobył nagrodę Grammy za utwór "Same Old Train", nagrany z we współpracy z Clintem Blackiem, Merle Haggard, Patty Loveless czy Randym Travisem. 

Muzyk to nie pierwszy artysta, który zmarł z powodu zakażenia. Mark Blum, znany z "Randki w ciemno" również przegrał walkę z koronawirusem

DK