"Wszyscy kazali się tylko rozbierać, bo będzie ciekawie". Kiedy zażądała tego samego, nie brakowało chętnych

Dzięki zjawiskowej urodzie i niesamowitemu magnetyzmowi rozpalała męskie zmysły w czasach PRL. Na tle innych seksbomb miała jednak coś, co ją wyróżniało - na ekranie potrafiła pokazać nie tylko nagość, ale i prawdziwy erotyzm. Ale Grażyna Szapołowska to też niezwykle utalentowana aktorka, która współpracowała m.in. z Andrzejem Wajdą czy Krzysztofem Kieślowskim.

Agnieszka Osiecka powiedziała o niej, że "To najbardziej kobieca kobieta w Polsce". Wzdychali do niej mężczyźni, a niektóre kobiety… zasypywały listami miłosnymi. Ale Grażyna Szapołowska nie chciała być tylko pięknym dodatkiem do fabuły. Choć nigdy nie miała oporów przed rozbieranymi scenami, drażniło ją, że w początkach kariery więcej mówiono o jej urodzie niż talencie.

Skrzydła pozwolił jej rozwinąć film taki jak "Inne spojrzenie". Dała się też poznać jako świetna aktorka w produkcjach takich jak „Pan Tadeusz" Andrzeja Wajdy czy "Krótki film o miłości" Krzysztofa Kieślowskiego. Aktorka ma na koncie kilka skandali — w czasach PRL-u zasłynęła wypowiedzią, że kobieta powinna kupować samochód tak, by kolor tapicerki pasował jej do futra, a konflikt z Janem Englertem finał znalazł w sądzie.

Ale jak mówi gwiazda: Nie znoszę ludzi, którzy są poprawni, grzeczni i spokojni. Po prostu nie wierzę im.

Grażyna Szapołowska z pewnością do nich nie należy.

Pierwsze role, pierwsze miłości

Grażyna Szapołowska przyszła na świat w Bydgoszczy 19 września 1953. Jej rodzice byli repatriantami — ojciec miał pochodzenie łotewsko-polskie. Matka, z domu Karklelis, pochodziła z Litwy i do końca życia tęskniła za rodzinnymi Święcianami i za siostrą, która tam została. Kiedy w latach 50. pojechała tam odwiedzić rodzinne strony, udało jej się w sekrecie ochrzcić młodszą córkę — Grażynę. Kiedy dziewczynka miała 12 lat, ojciec opuścił rodzinę. Choć nigdy formalnie nie rozwiódł się z matką, kobieta musiała samodzielnie od tamtej pory wychowywać Grażynę i jej starszą siostrę, Lidkę.

Odsunęłam się od niego, coś we mnie bezpowrotnie się zmieniło. Całą miłość przelałam na mamę — wspominała aktorka w jednym z wywiadów.

Grażyna Szapołowska od dziecka marzyła o aktorstwie. Dlatego zaraz po maturze napisała do matki liścik, w którym wyjaśniła, że pragnie się uniezależnić i wyjechała do Jeleniej Góry. Henryk Tomaszewski prowadził tam Teatr Pantomimy i zgodził się zatrudnić aspirującą aktorkę. Zagrała epizod, jednak już wtedy wszyscy byli zachwyceni wdziękiem i urodą młodej dziewczyny. Ale dyrektor teatru wytłumaczył jej, że w zawodzie aktorki ważne jest też wykształcenie. Za jego radą Grażyna Szapołowska postanowiła zdawać do warszawskiej PWST. Dostała się za pierwszym razem. Szkołę ukończyła w 1977 roku, zaraz później znalazła zatrudnienie w Teatrze Narodowym.

Jeszcze w czasie studiów zaczęła grać w serialach, "Czterdziestolatku" czy "Lalce". Na wielkim ekranie pojawiła się po raz pierwszy w jugosłowiańskim filmie "Zapach ziemi" (1977). W czasach studenckich Grażyna Szapołowska przeżyła też pierwszy, poważny romans. Jej wybrankiem był Eryk Fitkau, brat aktorki Agnieszki Fitkau-Perepeczko. Związek nie przetrwał próby czasu, jednak niebawem, już na drugim roku studiów Szapołowska stanęła na ślubnym kobiercu. Sakramentalne "tak" usłyszał od niej o siedem lat starszy, dość już wówczas popularny aktor, Marek Lewandowski. Ale i tym razem wybór nie okazał się trafiony. Powodem rozwodu były naciski matki aktora, która uważała, że Grażyna powinna skupić się na roli żony i matki, a nie karierze zawodowej.

Grażyna Szapołowska -  FOTOGRAFIA ILUSTRACYJNAGrażyna Szapołowska - FOTOGRAFIA ILUSTRACYJNA Fot. Alina Gajdamowicz / AG

Młoda aktorka nie zraziła się jednak do instytucji małżeństwa. Zaraz po studiach wyszła za Andrzeja Jungowskiego, dobrze sytuowanego przedsiębiorcę. Tym razem nie miała oporów przed macierzyństwem — w 1978 roku urodziła córkę, Katarzynę. Ale mąż numer dwa okazał się chorobliwie zazdrosny o uwielbienie fanów. Postawił więc żonie ultimatum — albo rodzina, albo kariera. Aktorka nie zastanawiała się długo nad odpowiedzią. A jej kariera bardzo szybko nabrała rozpędu.

Nagość gwarancją sukcesu

Grażyna Szapołowska od początku kariery nie stroniła od rozbieranych scen. Swoje wdzięki eksponowała już w kinowym debiucie — "Zapachu ziemi". Rosnąca popularność sprawiła, że Szapołowska porzuciła teatr na rzecz filmu. Później przyznawała, że w Teatrze Narodowym nauczyła się więcej niż podczas studiów, ale kino pochłonęło ją bez reszty. Wkrótce zaczęła pojawiać się na oładkach magazynów, udzielała wywiadów. Stała się gwiazdą. Uwagę prasy nie tylko polskiej, ale też międzynarodowej zwróciła na siebie dzięki roli w kontrowersyjnym filmie węgierskiego reżysera Karola Makka "Inne spojrzenie". Szapołowska zagrała tam u boku Jadwigi Jankowskiej-Cieślak, obraz był jednym z pierwszych traktujących o miłości lesbijskiej. Film został świetnie przyjęty na festiwalu w Cannes.

Zobacz wideo
On pierwszy powiedział mi o mojej wartości, o zmysłowości, którą się sprzedaje. Wcześniej żaden polski reżyser nie uczył mnie tego. Wszyscy kazali się tylko rozbierać, bo będzie ciekawie - wspominała Karola Makka Szapołowska w wywiadzie dla magazynu "Uroda życia".

I dodawała, że choć wróciła do Polski bez nagrody, canneńska publiczność doceniła jej występ "Najpierw patrzono na nas, jak na dziewczyny zza żelaznej kurtyny, prawie tak, jak na zwierzątka. A potem, kiedy zobaczyli film, padli na kolana. Była owacja na stojąco" — mówiła aktorka.

Rola w "Innym spojrzeniu" sprawiła, że do Grażyny Szapołowskiej zaczęły wzdychać inne kobiety. Aktorka wspominała, że dostawała płomienne listy miłosne, pisane przez lesbijki. Na "Wielkiego Szu", gdzie zagrała u boku Jana Nowickiego, tłumek mężczyzn przychodził głównie po to, by zobaczyć jej wdzięki w rozbieranej scenie. Ponoć Nowicki zaprosił znajomych z zagranicy do kina już kilka lat po premierze filmu. Chciał pokazać im, że ludzie nadal chętnie go oglądają. Istotnie, sala pękała w szwach. Ale ku rozczarowaniu aktora, większa część publiczności wyszła zaraz po tym, jak przez kilka minut mogli zobaczyć na scenie emanującą erotyzmem Szapołowską.

Wróżka i pewność siebie

Ponoć wróżka przepowiedziała Grażynie Szapołowskiej, że aktorka prawdziwą karierę zacznie robić dopiero po 30. Istotnie, mniej więcej w tym czasie pani Grażyna święciła największe triumfy. Za przełom w jej karierze uważa się rolę w komedii "Lata dwudzieste, lata trzydzieste". Wkrótce potem aktorka cztery razy z rzędu otrzymała Złotą Kaczkę, nagrodę czytelników miesięcznika "Film". A rola w produkcji Kieślowskiego "Krótki film o miłości" przyniosła jej nagrodę Srebrnego Hugo na Międzynarodowym Festiwalu Filmu Fabularnego w Chicago i nagrodę za najlepszą rolę kobiecą na Festiwalu w Gdyni.

Kieślowski mówił, że mam talent do bycia na ekranie, że grają moje dłonie, włosy, stopy. A status gwiazdy to wykreowany wizerunek. Trochę przy mojej pomocy, trochę dzięki mediom — komentowała aktorka.

To wówczas Grażyna Szapołowska udzieliła słynnego wywiadu, w którym powiedziała, że jeździ Jaguarem, a kobieta powinna kolor tapicerki auta dobierać tak, by pasował jej do futra. Wywiad wywołał skandal, był jednak ze strony aktorki pewną prowokacją. Samochód, choć jak na polskie warunki luksusowy, dostała od znajomych ze Szwajcarii po tym, jak swój musiała sprzedać, by zapłacić za czynsz. A futro krawiec uszył jej ze skórek norek, którymi zapłacono jej za udział w jednej z radzieckich produkcji.

Grażyna SzapołowskaGrażyna Szapołowska Fot. MACIEK SKAWINSKI / AGENCJA GAZETA

W następnych latach Szapołowska wystąpiła m.in. w "Kronikach domowych" (1997) Leszka Wosiewicza oraz w ekranizacji "Pana Tadeusza" (1999) w reżyserii Andrzeja Wajdy, gdzie wcieliła się w postać Telimeny. "Nie tylko gram Telimenę, ja nią jestem. Lubię ją za dystans do życia i siebie. Jest samotna, ale z wyboru. To luksus dojrzałości" — przekonywała aktorka w wywiadzie dla "Twojego Stylu". Występ przyniósł jej Polską Nagrodę Filmową Orzeł za najlepszą rolę kobiecą.

Szapołowska miewała niecodzienne pomysły.

Czasem żartowałam, że skoro ja się rozbieram, to chciałabym, żeby reżyser i operator też się rozebrali. Co niektórzy czynili z zapałem - opowiadała "Urodzie życia".

Grażyna Szapołowska na próbie spektaklu 'Tango' w Teatrze NarodowymGrażyna Szapołowska na próbie spektaklu 'Tango' w Teatrze Narodowym $Fot. Jacek agowski / Agencja Gazeta

Wbrew upływowi lat

Grażyna Szapołowska wciąż zachwyca talentem oraz magnetyzmem, który przyciąga widzów przed ekrany i na widownię. W 2004 roku powróciła do zespołu Teatru Narodowego w Warszawie. W kwietniu 2011 roku została jednak dyscyplinarnie zwolniona przez ówczesnego dyrektora, Jana Englerta. Powodem było niestawienie się aktorki na spektakl. Szapołowska w tym czasie uczestniczyła w nagraniu programu telewizyjnego "Jak oni śpiewają", w którym była jurorką. Englert uznał to za sprzeczne z etyką aktorską. Tymczasem Szapołowska przekonywała, że wielokrotnie uprzedzała o swojej planowanej nieobecności i prosiła o zorganizowanie zastępstwa. Sprawa znalazła finał w sądzie, który wziął stronę dyrekcji teatru.

Grażyna Szapołowska nadal jednak występuje w filmach i serialach. Można ją było w ostatnich latach zobaczyć w "Botoksie", "365 dniach" czy "Koronie Królów". Prywatnie jest związana z przedsiębiorcą Erykiem Stępniewskim. Jest także babcią Karoliny Jungowskiej. A przede wszystkim piękną kobietą, która udowadnia, że wiek to tylko liczba. Fani jej naturalną, opierającą się upływowi czasu urodę i charyzmę porównują do Meryl Streep.

Więcej o: