Viki Gabor "wygląda jak stara malutka"? Ma 12 lat, a internauci już dają jej popalić w komentarzach. To absurdalne

Viki Gabor z dnia na dzień stała się najpopularniejszą nastolatką w Polsce. Zwyciężczyni Eurowizji Junior ma przed sobą świetlaną przyszłość, ale już na początku drogi po muzyczne laury musi zderzyć się z polskim piekiełkiem. A to przecież wciąż dziecko. Nie skrzywdźmy jej.

Dorośli o wątpliwym talencie, nienasyceni bogacze, pseudogwiazdki zaliczające wpadki, egomaniacy gadający głupoty w wywiadach - wydawałoby się, że rysopis celebryty, który samym swoim istnieniem może wywołać w sieci kontrowersje i pretensje internautów, jest już nam dobrze znany. Czym może narazić się skromna, śliczna 12-letnia dziewczynka z głosem jak dzwon, w dodatku reprezentująca Polskę tak pięknie, że tworzymy historię najsłynniejszego konkursu piosenki? Wydawałoby się, że niczym, ale przecież wprawieni komentatorzy rodzimego show-biznesu zawsze znajdą jakiś punkt zaczepienia. Wystarczy tylko sukces jako zapalnik i bagienne wrota stają otworem. Pierwsze dni po zwycięstwie Viki niebezpiecznie przypominają nam, że gdy rozpędzimy się z ocenianiem wszystkiego i wszystkich, nie oszczędzamy nawet dzieci.

"Troska" internautów

 "Wygląda jak stara malutka", "To ona ma 32 lata czy 12?!", "Znowu robią dziecko na kobietę, cała wymalowana", "Skończy jak te wszystkie zaćpane gwiazdki Disneya" - to tylko niektóre z komentarzy pod artykułami i zdjęciami, przypominam, 12-letniej (!) dziewczynki. Oczywiście pod płaszczykiem fałszywej troski o to, żeby "zbyt kobiece" stroje jej "nie zdemoralizowały". Boleśnie przypomina to nagonkę na inny nastoletni fenomen ostatnich miesięcy, Roxie Węgiel, która "prowokowała" internautów… butem na obcasie czy dwuczęściowym kostiumem kąpielowym. Seksualizacja dzieciaków to poważny problem, którego absolutnie nie można lekceważyć, ale zarzucanie zupełnie niewinnie ubranym nastolatkom, że próbują być seksowne, jest częścią tego problemu, a nie remedium. Nie róbmy tego, to co najmniej niesmaczne.

Miałem przyjemność spotkać się i porozmawiać z Viki kilka tygodni temu i jakkolwiek kamera sprawia, że wygląda nieco poważniej i doroślej, to wciąż dziecko. Urocze, lekko zdezorientowane nagłą uwagą, ale dziecko i to takie, które nie powinno czytać tak bezpardonowo atakujących ją komentarzy. Tylko dlatego, że występując na scenie w kolorowych strojach, nie prezentuje się tak, jak przeciętna 12-latka na szkolnych korytarzach. Mamy również w zwyczaju odbierać dzieciom podmiotowość i ich wybory tłumaczyć naciskami lub wręcz decyzjami dorosłych. A rzeczywistość często okazuje się dużo prostsza.

Viki interesuje się modą, jak większość jej rówieśniczek. Kiedy planowane są jej występy, zawsze mówi o swoich pomysłach stylistom, a ci zdają sobie sprawę, że pomagają stylizować dziecko, a nie kobietę. Zawsze najważniejsze jest to, żeby to ona się dobrze czuła na scenie, a jeśli upatrzyła sobie ostatnio kolorowe garnitury, to dlaczego miałaby w nich nie występować? Ciężko sprowadzać modę dla młodych ludzi do t-shirtów z Myszką Miki - tłumaczy w rozmowie ze mną osoba z otoczenia wokalistki. 

Viki GaborViki Gabor EAST NEWS

Priorytety to nie makijaż

Ten cały szum wokół tego, jak ubiera się 12-latka, co sami przyznacie, brzmi absurdalnie, odwraca uwagę od najważniejszego, czyli jej porażającego talentu. Skupiając się na tym, czy garnitur był zbyt poważny, a makijaż za mocny, sami pokazujemy tej młodziutkiej artystce, jak bardzo wypaczone priorytety ma dorosły świat, pełen samozwańczych ekspertów. A to przecież może być w przyszłości jeden z najdonośniejszych głosów polskiej muzyki! Zdanie to podziela Lanberry (Małgorzata Uściłowska, piosenkarka, autorka tekstów i kompozytorka), która jest jedną z współautorek przeboju "Superhero". 

Przed Viki jeszcze wiele wspaniałych chwil, jeśli chodzi o jej karierę. Ma w sobie skromność i pokorę, ale jednocześnie coraz większą świadomość swojego talentu. Obserwuję, jak się rozwija każdego dnia. Ma niesamowitą skalę i dojrzałość w głosie, a takie perełki zdarzają się bardzo rzadko - komplementuje młodszą koleżankę.

Zdecydowanie zbyt wiele talentów zdążyliśmy już zmarnować, kierując naszą uwagę (a co za tym idzie - uwagę samych zainteresowanych) na rzeczy kompletnie nieistotne. Jeśli tak głośno domagamy się, żeby Viki i jej podobne były otoczone odpowiednią opieką i realizowały swój potencjał, to stwórzmy im ku temu warunki, pełne serdeczności i sympatii. Bądźmy kibicem, nie arbitrem!

Co o Viki Gabor sądzi Paulina Krupińska? Tak skomentowała nam jej występ chwilę po wygranej:

Zobacz wideo