Wodzianka vs. Rutkowski to coś więcej niż drama miesiąca. To odwrócenie znanego schematu zdrad w show-bizie

O ile nie mieszkacie w jakiejś kotlinie odciętej od świata i internetu, pewnie dotarła do was najlepsza drama tego miesiąca. Dominika Zasiewska, zwana Wodzianką, pokazała, że Krzysztof Rutkowski to przebiegły uwodziciel. I sporo na tym ugrała.

Dobra drama musi mieć świetnych bohaterów. I takich mamy w tej historii. Główna bohaterka (oskarżyciel, niedoszła ofiara w międzyczasie ewoluująca w symbol kobiety walczącej) to Dominika "Wodzianka" Zasiewska. Znana jest głównie z tego, że przez kilka sezonów podawała wodę w programie Kuby Wojewódzkiego. Jest jedyną wodzianką, która zapadła widzom w pamięć, wylądowała na okładce "Playboya" (zdjęcia robił sam Wojewódzki!), potem zniknęła, a w mediach pojawiała się sporadycznie (nowy związek, narodziny dziecka, zmiany w wyglądzie).

 

Krzysztof Rutkowski - właściciel najbardziej znanej fryzury w Polsce i detektyw bez licencji, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Jest zawsze tam, gdzie kamery i media (poszukiwania Kajetana Poznańskiego, pytona z Konstancina, dziecka mamy Madzi). Prywatnie Krzysztof jest fanem mody oraz kobiet. Jego związki przebiegają zazwyczaj dość burzliwie. 

<<< Zobacz też: Rutkowski ośmieszył swoją narzeczoną w telewizji. Ona go broni i... ośmiesza się jeszcze bardziej

Maja Plich - narzeczona Rutkowskiego, matka Juniora, koleżanka Luizy (wcześniejszej ukochanej Rutkowskiego, byłej zakonnicy) ze szkoły podstawowej. Od dłuższego czasu planuje ślub z Krzysztofem, mierzy suknie ślubne pod okiem kamer i fotografów, ma też licencję detektywa. 

<<< Zobacz też: SZOK! Krzysztof Rutkowski rzucił zakonnicę, dla... jej koleżanki z podstawówki!

Junior - synek Rutkowskiego i Mai. To na jego życie Krzysztof miał przysięgać Wodziance, że "do końca życia z nią będzie".

 

Historię pewnie znacie, pokrótce ją przytoczę, ale generalnie akcja jest stara jak świat. Krzysztof ma narzeczoną, poznaję nową dziewczynę, seksowną Dominikę. Szybko znajomość przeistacza się w romans zakrapiany kolacyjkami, winem i dużą namiętnością. Jak zapewnia Wodzianka, jej intencją nie było zabranie nikomu faceta. Krzysztof przekonywał ją, że jego związek to fikcja, z Mają jest dla interesów i "nawet mu do niej nie staje". Dominika uwierzyła, bo jak sama powiedziała, w domu detektywa poza jedną sukienką Mai ("Sugarfree, w jakimś wielkim rozmiarze"), nie było żadnych damskich ubrań czy dodatków.

Problem zaczął się, kiedy (to wersja Wodzianki) Dominika postanowiła zerwać z Krzysztofem, bo zdała sobie sprawę, że jego związek z Mają to jednak nie jest fikcja. W prasie brukowej ukazał się artykuł, że para ma romans, a Rutkowski od razu wszystkiemu szybko zaprzeczył, zapewniając, że z Wodzianką łączy go jedynie więź koleżeńska. I to wkurzyło Dominikę, która opublikowała m.in. zdjęcia, rozmowy, w których Rutkowski pisze, że ją kocha oraz nagranie, jak wspólnie jeżdżą samochodem zastanawiając się czy mijane zwierzęta to krowy, czy owce.

 

Normalnie w takiej sytuacji następuje lincz kochanki ("po co się pchała do zajętego"), skrucha niewiernego mężczyzny (jakaś sesja z prawowitą ukochaną, po czasie wywiad na temat tego, jak zdrada wzmocniła ich związek) oraz wspieranie biednej narzeczonej. A tu jednak wszystko potoczyło się zgoła inaczej, a wizerunkowo zdecydowanie wygrała jedna osoba - Dominika.

To komentarze pod postem Dominiki na Instagramie. Udostępniła wtedy wywiad, którego udzieliła Pudelkowi.

Mega wywiad, co za drama! I dobrze, że Krzyśkowi oberwało się po nosie, masz pazur!
Nie fair, że Tobie próbuje się oberwać. Faceci potrafią kłamać. A ludzie nie rozumieją, że celebryci potrafią żyć na pokaz, a tak naprawdę żyje się osobno. Dużo siły życzę.
Brawo za odwagę pani Dominiko. Pozdrawiam.

W polskim internecie taka ilość pozytywnych komentarzy (a naprawdę było ich mnóstwo!) to jakiś ewenement. Setki kobiet pisało Dominice, że dobrze zrobiła, że pokazała "Krzyśkowi", że nie da zrobić z siebie psychofanki, kłamczuchy czy osoby, która chce wypłynąć na jego sławie. Dowody, które przedstawiła Wodzianka były tak jednoznaczne, że Rutkowski, po którym wszyscy spodziewali się show i mocnej odpowiedzi, zupełnie nieoczekiwanie nabrał wody w usta. 

Zobacz wideo

Dominika do tej pory cieszyła się opinią celebrytki klasy B - swoje pięć minut sławy miała kilka lat temu, na dodatek zasłynęła dzięki pokazywaniu ciała w dość kontrowersyjnej roli "wodzianki" Kuby. Kiedy odeszła z programu właściwie słuch o niej zaginął - czasem pojawiła się w serwisach show-biznesowych, kiedy wybrała się na imprezę Playboya lub obcięła włosy. To typ osoby, z której bardzo łatwo zrobić modliszkę nastawioną na to, by wypłynąć na sławie kontrowersyjnego (i zajętego) kochanka. A jednak kobiety gratulują jej odwagi, bronią jej niemal jednomyślnie i piszą po prostu, że "fajna z niej babka". 

Brawo Domi, mam nadzieję, że nadal będziesz taka wesoła, czasem roztrzepana kobieta. Bądź silna i wierz w to, że jeszcze będziesz mieć dobrego, wiernego, uczciwego męża. Hejtem nie przejmuj się. Ludzie lubią dobijać innych. A ty pozostań wierna swoim ideałom.
Mam nadzieję, że "nikt" nie próbuje cię zastraszyć i uciszyć.

No takie komentarze w internecie?! Historia kobiet, które miały romanse z zajętymi facetami jest stara jak świat i niemal zawsze kończy się źle dla niedoszłej (lub doszłej) odbijaczki. Monica Lewinsky miała niewiele ponad 20 lat, kiedy "afera rozporkowa" doprowadziła Billa Clintona do łez, Hilary do roli przebaczającej, wspaniałomyślnej żony, a Monikę skleiła z mało przyjemnymi przydomkami. 

Kamila, obecna księżna Kornwalii długo czekała, by zająć miejsce u boku Karola, człowieka, którego pokochała jako 20-latka. I to z wzajemnością! Polityka sprawiła, że tych dwoje mogło być razem dopiero po śmierci Diany. Na sympatię ludu i szacunek Elżbiety Kamila musiała pracować bardzo długo, królową ludzkich serc nie zostanie pewnie nigdy. Ale sami wiecie, jak zostały obsadzone role. Wspaniała Diana kontra okropna Kamila. Dopiero teraz biografowie Diany przyznają, że księżna nie miała wcale łatwego charakteru, a Karol do ślubu został po prostu zmuszony, co nie sprawiło, że kiedykolwiek przestał kochać Kamilę. Historia miłości tych dwojga jest piękna, mimo że nie brak tam wielkiego cierpienia. 

<<< Zobacz też: Ojciec szantażował księcia Karola, by wziął ślub z księżną Dianą. "Jej reputacja wisiała na włosku". W jednym nie mogła przebić Camilli

Na polskim podwórku przykładów również nie brakuje. W wojenkach przeciwko Małgorzacie Rozenek jej wrogowie (Wojewódzki czy Rusin) chętnie podnoszą argument, że swego czasu jako wolna już kobieta (po rozwodzie) miała romans z żonatym mężczyzną. Zresztą znanym. Jego nazwisko nigdy publicznie nigdzie nie padło, ale umówmy się, to tajemnica poliszynela, że jest on teraz przykładnym ojcem wielu dzieci i mężem wspierającym i wychwalającym swoją kobietę na okładkach kolorowych pism. On był zajęty, Rozenek była wolna, myślicie, że przywiązała go do łóżka i zamknęła w hotelowym pokoju? Nie wspomnę już o Hannie Lis, która już na zawsze pozostanie w polskiej świadomości jako ta, która odbiła męża przyjaciółce.

To prosta i niezawodna linia obrony, którą przyjmują mężczyźni i której też od razu chwycił się Rutkowski. To nie moja wina, to ona, zmyśla to wszystko, uwzięła się na mnie, jest psychofanką. No naprawdę skończmy z tym cyrkiem, bo mało która dziewczyna z własnej woli wybiera zajętych facetów. Zazwyczaj albo (chociażby początkowo) nie zdaje sobie sprawy, że jej ukochany może mieć narzeczoną/żonę/dziewczynę albo wierzy w jego historię o tym, że związek to fikcja, ale póki co musi być z partnerką, bo firma/dzieci/jej zdrowie psychiczne.

KKonferencja prasowa Krzysztofa Rutkowskiego w sprawie pobicia Micha?a JuchaC%#KKonferencja prasowa Krzysztofa Rutkowskiego w sprawie pobicia Micha?a JuchaC%# k_kapica_afk / Krzysztof Kapica/Polska Press/East News

Fajnie, że Dominika pokazała, jak działa taki uroczy uwodziciel jak Rutkowski. Dziewczyna zapewnia, że odezwało się do niej wiele kobiet, które również uległy czarowi i charyzmie detektywa. Czy to prawda, nie wiadomo, ale na całym świecie takich Rutkowskich nie brakuje. Cieszy mnie, że Dominika przeszła przez to rozstanie lekko, wszem i wobec opowiada, że nic się w sumie nie stało, Krzyśka dalej lubi, a jedyne, co ją wkurzyło, to fakt, że najpierw mówił, że ją kocha, a potem zaprzeczył, że znajomość miała charakter inny niż koleżeński. 

Rozstania się zdarzają, ludzie zdradzają, a winnego/winną zawsze trzeba znaleźć. Przykład Wodzianki pokazuje, że wcale nie musi stać się nią kochanka. Pokazuje też, że czasem lepiej opowiedzieć wszem i wobec, co właściwie się stało niż chować głowę w piasek i pozwolić, by ktoś opowiadał o nas bajki. I chyba nikt się nie spodziewał, że pierwszą dziewczyną, która tak publicznie wybroni się z tego typu sytuacji będzie Wodzianka. A jednak. Od teraz znana jest nie tylko jako roznegliżowana dziewczyna z programu Kuby Wojewódzkiego, ale też ta, która utarła nosa Rutkowskiemu.

Justyna Michalska