Widzowie oburzeni zachowaniem Sylwii Dekiert na wizji. "Czy możecie usunąć panią ze studia"?

Sylwia Dekiert komentowała w studiu TVP mecz Portugalii i Słowenii. Słowa, które padły po karnym Cristiano Ronaldo wywołały w sieci prawdziwą burzę.

Po bardzo trudnej walce Portugalia awansowała do kolejnego etapu Euro 2024. Mecz był niezwykle emocjonujący. W pewnym momencie wydawało się, że to Słowenia zastąpi drużynę Roberto Martineza. Sytuacja zmieniła się po karnych, w których królował bramkarz czerwono-zielonych. Sporo szumu wywołał sam Ronaldo, który w dogrywce zmarnował okazję na gola. Piłkarz w przerwie zalał się łzami. Pocieszali go koledzy z reprezentacji. Mecz w studiu TVP komentowała znana dziennikarka sportowa Sylwia Dekiert. Słowa, które wypowiedziała po zmarnowanej szansie sportowca, odbiły się w internecie szerokim echem. Kadry, na których widać załamanego Ronaldo znajdziecie w galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Czy to koniec Christiano Ronaldo? Kłos: Nie wiem, jak Martinez to załatwi

Sylwia Dekiert przesadziła? Fani chcą, żeby zrezygnowała z posady 

Prowadząca program nie była w stanie zrozumieć emocji, które towarzyszyły piłkarzowi podczas spotkania ze Słowenią. - Zachowanie Ronaldo po niestrzelonym karnym było nieprofesjonalne - stwierdziła. Ciężko mówić o nieprofesjonalnym zachowaniu, kiedy w grę wchodzi awans do kolejnego etapu rozgrywek. Słowa Dekiert zirytowały fanów piłki nożnej. "Sylwia Dekiert jedzie z Cristiano w TVP bardziej niż najwięksi hejterzy", "Czy możecie usunąć ze studia panią Dekiert? Skandaliczny komentarz o płaczu Ronaldo jako nieprofesjonalnym. Co to ma być? Już powinna zostać wyrzucona trzy lata temu jak uśmierciła Eriksena" - czytamy na platformie X. A wy co myślicie o słowach dziennikarki? Dajcie znać w sondażu na końcu artykułu. 

SOCCER-EURO-POR-SVN/REPORTSOCCER-EURO-POR-SVN/REPORT Fot. REUTERS/Lee Smith

To nie pierwsza wpadka Sylwii Dekiert. Kiedyś uśmierciła jednego z piłkarzy 

Podczas rozgrywek na Euro 2021 doszło do mrożącej krew w żyłach sytuacji. Christian Eriksen, duński pomocnik w pewnym momencie upadł na murawę i wymagał reanimacji. Spotkanie zostało przerwane, a wydarzenia na bieżąco komentowano w studiu. - Panowie ja nie wyobrażam sobie, żebyśmy zeszli z anteny, czy też zakończyli tę dyskusję. Będziemy rozmawiali do tej pory, aż nie otrzymamy informacji. Czy myślicie, że jeżeli potwierdzi się to najgorsze, jak to się przełoży na cały turniej, który już w tym momencie będzie owiany żałobą? - pytała kolegów. Po tej rozmowie w sieci wybuchła niemała afera. Dekiert szybko zabrała głos i stwierdziła, że nie rozumie skali hejtu. Mimo wszystko przeprosiła za słowa, które faktycznie były nieodpowiednie. ZOBACZ TEŻ: Ronaldo popłakał się na boisku. Rzeźniczak ocenia jego grę. "Też mi się zdarzało" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.